Analiza techniczna
Forex
Spreadbetting & CFD
Księgarnia Forex
Ryzyko walutowe
Artykuły edukacyjne
Hedging na rynku forex
Instrumenty na forex
Kryzysy finansowe i walutowe
Reklama
Najnowsze
Forex: Największy rynek zdobywa zwolenników
Obroty na rynku walutowym
FOREX: Wybór sygnałów i interwałów czasowych.
Zyskowny daytrading na forex cz.1
Zarządzanie walutowymi funduszami hedgingowymi (forex hedge fund)
Grid Trading na Forex. Poznaj tajniki strategii
Jak grać na giełdzie i bezpiecznie pomnażać swój majątek? cz.8
Czy można grać na forex pod publikacje danych ekonomicznych? - PKB
Najpopularniejsze
Lipcowe rekordy złotego
Znaczące umocnienie złotego
Euro poniżej ważnych wsparć, dolar na wsparciu
Inwestorzy kupują polską walutę
Korekta na rynku złotego, czy coś więcej?
Szaleństwo zakupów złotego trwa
Rynek Złotego: Pomoc z każdej strony
Kontynuacja umocnienia złotego
Szukaj
Artykuł
5% szansy przetrwania na rynku forex
17.04.2007 11:09 wtorekMówią, nie zaprzeczam temu, że na rynku forex 5% uczestników wygrywa, reszta graczy to dawcy kapitału. Takie stwierdzenie może „zabić” początkujących, odstraszyć tych, którzy postanowili spróbować i upewnić przeciwników spekulacji, dźwigni oraz inwestycji bardziej agresywnych niż papiery dłużne, o swojej racji – „nie ma co ryzykować!”.
Dużo słyszy się o tym, że spekulacja na rynkach walutowych jest odmianą hazardu, a nie sposobu zarabiania na życie i że wszystko dzieje się za sprawą przypadku. Spekulowanie ponosi za sobą zbyt duże ryzyko, a na dodatek, jak podają statystyki, tylko 5% uczestników osiąga tu rzeczywisty sukces.
Tak z pozoru niewielkie szanse zrzucane są do poziomu przypadku, ruletki czy wręcz hazardu.
Dlaczego?
Przypomnę, że 5% szansy jest jak 1 do 20 (1:20).
W tym roku na uczelniach wyższych wyjątkowo popularna jest psychologia (zarówno w szkołach prywatnych jak i państwowych).
Na ten kierunek w lepszych uczelniach przypada średnio 20 osób na jedno miejsce, a więc szansa na dostanie się wynosi 1:20!
W roku akademickim 2005/2006 powodzeniem cieszył się kierunek stosunków międzynarodowych, gdzie na jedno miejsce starało się dostać 20 maturzystów (1:20)! Kierunek filologiczno–kulturoznawczy – 19 osób (1:19). Ekonomia, finanse i bankowość, informatyka oraz ekonometria – średnio 17,5 kandydatów na jedno miejsce (1:17,5)! Europeistyka – 1555 osób, a miejsc jest 100 (1:15,5). Na SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego): turystyka i rekreacja – 22 chętnych na jedno miejsce (1:22), potem weterynaria – 16 (1:16) i biotechnologia – 14 (1:14).
Kto jednak powie tym młodym ludziom, aby nie studiowali? Szkoda nawet próbować, ponieważ i tak nie mają szans dostać się na wybrany kierunek studiów. Szanse takie często wynoszą ok. 7%, czasem 5%, a zdarza się nawet ok. 4,5%.
4,5% szansy na dostanie się na wybrany kierunek studiów do dobrej szkoły!
[Ubiegając się o figurowanie na liście przyjętych na daną uczelnię nie wystarczy być dobrym, trzeba jeszcze pokonać wszystkich pozostałych kandydatów,
Przytaczając więcej bliskich nam statystyk, Brian Tracy, autor książki „Maksimum osiągnięć” dodaje: „5% populacji osiąga niezależność finansową przed zakończeniem życia zawodowego. 80% ludzi wolałoby się zajmować czymś innym niż się zajmuje, a 84% pracuje poniżej, lub nawet daleko poniżej swoich możliwości”.
Całe to porównanie ma na celu uświadomienie, iż nieprawdą jest stwierdzenie, że na rynku forex nie można zarabiać w dłuższym terminie czasu. Można, a szanse na intratne transakcje są takie same, jak szanse na dostanie się na popularny kierunek studiów do dobrej szkoły, jak szanse znalezienia dobrej pracy czy choćby kupienie mieszkania, z którego będziemy naprawdę zadowoleni.
Każdy, kto założy rachunek w domu maklerskim oraz wpłaci na niego już choćby 2.000 zł może nazwać siebie traderem i wpaść do puli 100%, z którą rywalizujemy. Poważne traktowanie rynku zwiększy nasze statystyczne szanse na osiągnięcie zysku. Warto też przyjrzeć się temu, kto i z jakich powodów wchodzi na ten rynek i próbuje dynamicznie powiększać swój majątek.
Wielu młodych ludzi widząc w perspektywie gigantyczne zarobki, za wcześnie wchodzi na rynek lub gra zbyt ryzykowanie za duże stawki i za szybko zwiera transakcje, nie mogąc wyczekać aż na rynku zaistnieje pewna sytuacja (formacja, odpowiednia cena), którą opisaliśmy w naszym systemie, naszej strategii jako moment wejścia. Na rynek walutowy nie można wejść w dowolnym momencie, szczególnie, gdy posiadamy niewielki depozyt. Sytuację pogarsza na dodatek większa „agresywność” początkujących, którzy swój stosunkowo niewielki kapitał chcą powiększać o większy procent, aby zyski stały się odczuwalne.
W świetle takich danych, takich szans i prawdopodobieństwa osiągnięcia sukcesu w naszym życiu, śmiało mogę stwierdzić, że na rynku walutowym szanse stania się traderem, który osiąga zyski (co więcej, analitykiem i skutecznym spekulantem) są dokładnie takie same, jak szanse dostania się na wymarzony kierunek do dobrej szkoły. Podkreślę to – szanse dostania się do szkoły, nie ukończenia jej. Szanse ukończenia takiej szkoły są mniejsze niż szanse osiągania zysku na foreksie! Nie każdy przecież kończy szkołę, którą rozpoczyna.
Czy ktoś z Państwa zastanawiał się na tym w ten właśnie sposób?
Proszę spojrzeć na poniższy czy powyższy? wykres:

Wykres dzienny nzdusd (nowozelandzki dolar/amerykański dolar)
Czy nie widać na nim wyraźnych wzrostów?
A na poniższym wykresie:

Wykres godzinowy chfpln (frank szwajcarski/polska złotówka)
…czy nie widać wyraźnych spadków?
Oczywiście to, jak szybko rozpoznać wzrosty czy spadki, oszacować jak duże będą ruchy i ile będą one trwały to już sprawa dla analizy fundamentalnej bądź technicznej. Jak kto woli, są różne szkoły i oczywiście różne opinie. Faktem jednak jest, że można się tego wszystkiego nauczyć, można ćwiczyć i próbować własnych sił, wiedzy i wytrzymałości.
Podsumowując, mogę powiedzieć, że stwierdzenie „5% wygrywa” nie powinno nikogo odstraszać a jedynie informować o tym, że należy sprawę potraktować poważnie. A argumentem, który zdecydowanie będzie to podkreślał jest fakt, iż wszelkie decyzje od razu w wyraźny sposób odbijają się na naszym portfelu, zwiększając albo zmniejszając jego objętość.
jw.
Źródła:
• Echo miasta – bój o indeks (26.03.2007r.)
http://warszawa.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=343
• CenrtumKariery.pl
http://www.centrumkariery.pl/index.php?id=8&sec=terapeuta&artid=84
• Brian Tracy, Maksimum osiągnięć, MUZA SA, Warszawa 2006r.
Dużo słyszy się o tym, że spekulacja na rynkach walutowych jest odmianą hazardu, a nie sposobu zarabiania na życie i że wszystko dzieje się za sprawą przypadku. Spekulowanie ponosi za sobą zbyt duże ryzyko, a na dodatek, jak podają statystyki, tylko 5% uczestników osiąga tu rzeczywisty sukces.
Tak z pozoru niewielkie szanse zrzucane są do poziomu przypadku, ruletki czy wręcz hazardu.
Dlaczego?
Przypomnę, że 5% szansy jest jak 1 do 20 (1:20).
W tym roku na uczelniach wyższych wyjątkowo popularna jest psychologia (zarówno w szkołach prywatnych jak i państwowych).
W roku akademickim 2005/2006 powodzeniem cieszył się kierunek stosunków międzynarodowych, gdzie na jedno miejsce starało się dostać 20 maturzystów (1:20)! Kierunek filologiczno–kulturoznawczy – 19 osób (1:19). Ekonomia, finanse i bankowość, informatyka oraz ekonometria – średnio 17,5 kandydatów na jedno miejsce (1:17,5)! Europeistyka – 1555 osób, a miejsc jest 100 (1:15,5). Na SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego): turystyka i rekreacja – 22 chętnych na jedno miejsce (1:22), potem weterynaria – 16 (1:16) i biotechnologia – 14 (1:14).
Kto jednak powie tym młodym ludziom, aby nie studiowali? Szkoda nawet próbować, ponieważ i tak nie mają szans dostać się na wybrany kierunek studiów. Szanse takie często wynoszą ok. 7%, czasem 5%, a zdarza się nawet ok. 4,5%.
4,5% szansy na dostanie się na wybrany kierunek studiów do dobrej szkoły!
[Ubiegając się o figurowanie na liście przyjętych na daną uczelnię nie wystarczy być dobrym, trzeba jeszcze pokonać wszystkich pozostałych kandydatów,
… na rynku forex, ze względu na liczbę spekulantów wystarczy jedynie mieć rację]
Przytaczając więcej bliskich nam statystyk, Brian Tracy, autor książki „Maksimum osiągnięć” dodaje: „5% populacji osiąga niezależność finansową przed zakończeniem życia zawodowego. 80% ludzi wolałoby się zajmować czymś innym niż się zajmuje, a 84% pracuje poniżej, lub nawet daleko poniżej swoich możliwości”.
Całe to porównanie ma na celu uświadomienie, iż nieprawdą jest stwierdzenie, że na rynku forex nie można zarabiać w dłuższym terminie czasu. Można, a szanse na intratne transakcje są takie same, jak szanse na dostanie się na popularny kierunek studiów do dobrej szkoły, jak szanse znalezienia dobrej pracy czy choćby kupienie mieszkania, z którego będziemy naprawdę zadowoleni.
Każdy, kto założy rachunek w domu maklerskim oraz wpłaci na niego już choćby 2.000 zł może nazwać siebie traderem i wpaść do puli 100%, z którą rywalizujemy. Poważne traktowanie rynku zwiększy nasze statystyczne szanse na osiągnięcie zysku. Warto też przyjrzeć się temu, kto i z jakich powodów wchodzi na ten rynek i próbuje dynamicznie powiększać swój majątek.
Wielu młodych ludzi widząc w perspektywie gigantyczne zarobki, za wcześnie wchodzi na rynek lub gra zbyt ryzykowanie za duże stawki i za szybko zwiera transakcje, nie mogąc wyczekać aż na rynku zaistnieje pewna sytuacja (formacja, odpowiednia cena), którą opisaliśmy w naszym systemie, naszej strategii jako moment wejścia. Na rynek walutowy nie można wejść w dowolnym momencie, szczególnie, gdy posiadamy niewielki depozyt. Sytuację pogarsza na dodatek większa „agresywność” początkujących, którzy swój stosunkowo niewielki kapitał chcą powiększać o większy procent, aby zyski stały się odczuwalne.
[5 – procent tej wielkości dotyczy każdej dziedziny życia, jest to średni procent odniesienia sukcesu nie tylko na tym rynku, ale w każdej dziedzinie życia]
W świetle takich danych, takich szans i prawdopodobieństwa osiągnięcia sukcesu w naszym życiu, śmiało mogę stwierdzić, że na rynku walutowym szanse stania się traderem, który osiąga zyski (co więcej, analitykiem i skutecznym spekulantem) są dokładnie takie same, jak szanse dostania się na wymarzony kierunek do dobrej szkoły. Podkreślę to – szanse dostania się do szkoły, nie ukończenia jej. Szanse ukończenia takiej szkoły są mniejsze niż szanse osiągania zysku na foreksie! Nie każdy przecież kończy szkołę, którą rozpoczyna.
Czy ktoś z Państwa zastanawiał się na tym w ten właśnie sposób?
Proszę spojrzeć na poniższy czy powyższy? wykres:

Wykres dzienny nzdusd (nowozelandzki dolar/amerykański dolar)
Czy nie widać na nim wyraźnych wzrostów?
A na poniższym wykresie:

Wykres godzinowy chfpln (frank szwajcarski/polska złotówka)
…czy nie widać wyraźnych spadków?
Oczywiście to, jak szybko rozpoznać wzrosty czy spadki, oszacować jak duże będą ruchy i ile będą one trwały to już sprawa dla analizy fundamentalnej bądź technicznej. Jak kto woli, są różne szkoły i oczywiście różne opinie. Faktem jednak jest, że można się tego wszystkiego nauczyć, można ćwiczyć i próbować własnych sił, wiedzy i wytrzymałości.
Podsumowując, mogę powiedzieć, że stwierdzenie „5% wygrywa” nie powinno nikogo odstraszać a jedynie informować o tym, że należy sprawę potraktować poważnie. A argumentem, który zdecydowanie będzie to podkreślał jest fakt, iż wszelkie decyzje od razu w wyraźny sposób odbijają się na naszym portfelu, zwiększając albo zmniejszając jego objętość.
jw.
Źródła:
• Echo miasta – bój o indeks (26.03.2007r.)
http://warszawa.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=343
• CenrtumKariery.pl
http://www.centrumkariery.pl/index.php?id=8&sec=terapeuta&artid=84
• Brian Tracy, Maksimum osiągnięć, MUZA SA, Warszawa 2006r.
Nie każdy może należeć do tych 5%
22.11.2008 01:03 sobota ~Yankee
Na forex gram od 4 miesięcy i straciłem już prawie wszystkie pieniądze, jakie miałem, około 20000, znajomi simieją się ze mnie, straciłem żonę i wielokroć byłem bliski załamania ale nie pękam bo wierzę w siebie a ten artykuł potwierdził tylko moje teorie. Mimo tego, że w szkole zawsze miałem pod górkę i nie należałem do elity intelektualnej klasy to zawsze dzięki swojemu uporowi byłem w czołówce w kwestiach materialnych wśród moich rówieśników. Pierwszy samochód, pierwsza komórka, pierwszy właściciel mieszkania. Mogę napisać tylko jedno stwierdzenie z autopsji, jeśli chcesz coś od życia to sięgaj i nie słuchaj opinii tych, 84% że masz za krótkie ręce, bo w życiu nie chodzi tylko o możliwości, ale w większej mierze o własny patent na ta osiągnięcie celu i nie sugeruj się tymi, co wyciągają „słabe wnioski”, bo świat ja wiemy należy do odważnych a orężem jest wiara we własny sukces!!! Pozdro Yankeee
Słabe wnioski
04.11.2007 13:46 niedziela ~BARDZO MONDRY
Kiepski artykuł moim zdaniem. Stwierdzenia o szansach dostania się na uczelnie zupełnie błędnie sformułowane. Wg autora, o szansach dostania się na poszczególne kierunki studiów, decyduje przypadek, losowanie. Tymczasem osoba, która ma bardzo dobre oceny z matury i średniej szkoły ma jak najbardziej realne i duże szanse dostania się. Kandydaci, posiadający beznadziejne noty, mogą zapomnieć o dostaniu się, choćby kandydatów do ilości miejsc było jak 1:1.
Kontrolowanie ryzyka
23.04.2007 08:18 poniedziałek ~Grzesiek
Artykuł naprawdę ciekawy i choć te 5% brzmi pesymistycznie, to trzeba sobie jasno powiedzieć, że reszta (95%) ma straty, bo nie potrafi kontrolować ryzyka. Ten rynek jest bardzo nieprzewidywalny i nie można sobie pozwalać na duże straty. Niektórzy dopuszczają nawet 10% na jednej transakcji! Żeby przetrwać i zyskiwać trzeba być przygotowanym nawet na kilkanaście strat z rzędu, które nie uszczuplą znacznie naszego portfela. Ludzi gubi tu zachłanność, a potem zostaje tylko złość na brokera.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Najlepsze okazje inwestycyjne w czerwcu 2009- Forex, Giełda, Towary2009-07-02 19:59:47Wzrost bezrobocia w USA i w Eurolandzie2009-07-02 19:47:19Rynek Złotego- raport popołudniowy2009-07-02 19:41:12Jednakowe bezrobocie w USA i strefie euro2009-07-02 17:53:15Korekta na rynku złotego2009-07-02 17:44:34 |




