Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego
Udany tydzień złotego
Marazm na rynkach
Tydzień umocnienia złotego
Niewielka zmienność na rynku
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Tydzień pod wpływem rynku pracy
Waluty spokojnie
Najpopularniejsze
Udany tydzień złotego
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego
Marazm na rynkach
Krajobraz po burzy
Tydzień umocnienia złotego
Po danych z Europy
Na horyzoncie sezon wyników kwartalnych
Złoty oprze się pokusie realizacji zysków?
Szukaj
Artykuł
Podsumowanie tygodnia na rynku walutowym
27.10.2008 11:16 poniedziałekJeszcze na początku minionego tygodnia niewiele zapowiadało, że euro spadnie do najniższego poziomu od lat względem dolara amerykańskiego. Na dodatek z istotnych informacji i publikacji jakie docierały na rynek można jedynie uznać decyzję banku centralnego Kanady dotyczącą obniżenia podstawowych stóp procentowych.
We wtorek w Kanadzie obniżono bank centralny Kanady miał obniżyć podstawową stopę procentową z poziomu 2,5 % do poziomu 2,0 procent. Jednak druga połowa tygodnia to już była rzeź połączona z krwawą łaźnią. Podczas środowych notowań doszło do sprowadzenia kursu euro poniżej bariery 1,3 dolara amerykańskiego. Być może w ten sposób rynek dał do zrozumienia, że to co stało się z amerykańskim systemem finansowym w niedługim czasie przytrafi się również systemowi finansowemu w strefie euro. A środowe notowania zaczęły się nieco przed publikacją wskaźnika inflacji za 3 kwartał w Australii. W ujęciu kwartał do kwartału oczekiwano wskaźnika na poziomie 1,0 procent a opublikowano, że było to 1,2 procent.
Z kolei w ciągu dnia opublikowane dane dotyczące wniosków o kredyt hipoteczny w tygodniu zakończonym 17 października. Wniosków było o 16,6 procent mniej niż tydzień wcześniej. Natomiast z Kanady nadeszły informacje o wrześniowym poziomie indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę. Oczekiwano wzrostu o 0,1 procent a zanotowano spadek o 0,2 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca. Nieco gorzej od ostatnich prognoz przedstawiały się sierpniowe dane z Kanady dotyczące sprzedaży detalicznej gdzie spodziewano się spadku o 0,2 procent a odnotowano spadek o 0,3 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca. Wracając do rekordów dolara amerykańskiego względem euro warto nie zapominać o jenie japońskim. Ten ostatni z kolei osiągnął poziom 7 miesięcznego maksimum w relacji z dolarem amerykańskim.
Czwartek przyniósł kolejną decyzję o obniżeniu stóp procentowych. Tym razem dokonał tego szwedzki bank centralny, który zdecydował się na obniżkę podstawowej stopy procentowej z 4,25 procent (ostatni poziom po pamiętnej wspólnej akcji koordynacyjnej obniżającej koszt pieniądza o 50 punktów bazowych przez 6 banków centralnych ) do 3,75 procent. Efekt w skali dnia dla korony szwedzkiej był taki, że umocniła się zarówno do euro jak i do dolara. Za euro płacono 1,6 procent korzystniej na rzecz korony szwedzkiej a w czwartkowy wieczór czasu polskiego kurs dotarł do poziomu 9,9275 sek za euro. W relacji z dolarem amerykańskim waluta szwedzka podczas czwartkowych notowań zyskała 2,23 procent docierając do poziomu 7,6983 korony szwedzkiej za dolara amerykańskiego. Jeśli chodzi o inne czynniki mające wpływ na czwartkowe notowania to należy wymienić makroekonomiczne publikacje z Anglii oraz dane z strefy euro i z USA. W przypadku wrześniowej sprzedaży detalicznej to ostanie prognozy z Anglii sugerowały spadek o 0,8 procent w ujęciu miesiąc do miesiąc oraz nie przekroczenie poziomu 2,2 procent w ujęciu rok do roku. Po publikacji okazało się, że angielska wrześniowa sprzedaż detaliczna wyniosła odpowiednio -0,4 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca oraz 1,8 procent w ujęciu rok do roku. Gdyby wspomniane dane zbliżone były chociaż do prognoz to kurs funta szterlinga względem euro ( spadek o 1,7 procent w skali czwartkowych notowań) oraz względem dolara amerykańskiego (umocnienie zaledwie o 0,5 procent podczas czwartkowych) przebiegał zupełnie inaczej.
Z kolei publikacja o nowych zamówieniach dla przemysłu w strefie euro za sierpień bieżącego roku miała wynosić według ostatnich prognoz -0,4 procent dla ujęcia miesiąc do miesiąca oraz +0,3 procent dla ujęcia rok do roku. Po publikacji okazało się, że w skali miesiąc do miesiąca odnotowano spadek aż o 6,6 procent a w skali rok do roku wspomniany parametr wyniósł -1,2 procent. I tylko czas po tej publikacji oddalał możliwość tego co miało miejsce podczas notowań w czwartkowy wieczór czasu polskiego. Nieco gorsza od prognoz liczba nowych wniosków dla bezrobotnych w tygodniu zakończonym 18 października nie mogła już mieć istotnego wpływu na przebieg notowań. Otóż według ostatnich prognoz spodziewano się 470 000 nowych wniosków a liczba była jedynie o 8 tysięcy wniosków wyższa od prognozowanej. Również sierpniowy indeks cen domów nie zaskoczył swoją wartością (odnotowano spadek -0,6 procent wobec prognozy -0,5 procent) i już w trakcie zmiennej sesji na giełdzie nowojorskiej rynek przygotował sobie odpowiedni grunt pod spadek kursu dolara. W końcu do tego spadku doszło i w skali czwartkowych notowań dolar amerykański spadł o nieco ponad 1,5 procent do euro co przyniosło przedostanie się kursu powyżej bariery 1,29 usd za euro. Co ciekawe, że gdyby inwestorom wystarczyło determinacji w osłabianiu waluty amerykańskiej to wskaźnik RSI 14 wydostałby się ze strefy poniżej 30 punktów. A tak na zamknięciu czwartkowych notowań za euro płacono 1,2969 dolara amerykańskiego a wskaźnik RSI 14 wynosił 29,9966 punktu. Natomiast piątkowe notowania ponownie dały wielu inwestorom oraz analitykom bardzo dużo do myślenia. Warto zacząć od tego, że ostatni dzień minionego tygodnia można podzielić na dwa etapy. Pierwszy to ten kiedy spadki zaliczały kontrakty terminowe na indeksy. Kiedy doszło do spadku o 5 procent w ciągu dnia to zatrzymano handel kontraktami i na rynku walutowym mieliśmy chwilowe spadki jeśli chodzi o kurs dolara amerykańskiego względem głównych walut. Nawet była próba przepchnięcia euro powyżej poziomu 1,27 usd za euro ale ta próba okazała się nieudana na zakończeniu tygodnia euro kosztowało 1,2588 dolara amerykańskiego. Aby wyciągnąć wniosek czy za ostatnim umocnieniem waluty amerykańskiej stoją fundusze inwestycyjne z USA trzeba będzie poczekać na październikowe dane o przepływie kapitałów. Istnieje taka możliwość, że część uczestników rynku zamykała pozycje w innych częściach globu i sprowadzała odzyskaną walutę amerykańską do kraju. Podobnie rzecz miała się w Australii, gdzie dolar australijski również został poddany ostrej przecenie. Jednak w tym przypadku odpowiedzialnymi mogą być inwestorzy z londyńskiego City. Jeszcze sporo czasu upłynie zanim na rynki wróci pełna normalność. Aktualnie na plan pierwszy wysuwają się pośpiech w zamykaniu pozycji i niezdrowe emocje. Jednak prędzej czy później dojdzie do poprawy sytuacji na świecie. Bo tak naprawdę to niewiele jest osób zainteresowanych rozregulowaniem światowego systemu finansów. Czy będzie to po wyborze nowego Prezydenta USA czy będzie to wraz z nadejściem nowego kwartału w 2009 roku to nie jest obecnie istotne. Najważniejsze jest to, że jeszcze są chętni do inwestowania. Powstaje tylko pytanie po co oni to robią skoro prawie każdy na rynku wie i powtarza jak zaklęcie, że ceny będą spadać. Nikt nie potrafi jednak powiedzieć do jakiego momentu będą spadać.
Z kolei dla polskiego złotego miniony tydzień był jednym z najgorszych w tym roku. Już w środę górę wzięły bardzo niezdrowe emocje. Stało się tak za sprawą banku centralnego Węgier, który zdecydował się na podwyżkę podstawowej stopy procentowej z 8,5 procent do 11,5 procent. A ponieważ Węgry jak i Polska znajdują się w tym samym tzw. koszyku inwestycyjnym jeśli chodzi o inwestorów to odprysk węgierskiej decyzji był dla złotego aż za bardzo odczuwalny. Polska gospodarka od węgierskiej ma więcej różnic niż cech wspólnych a jednak to co się dzieje w jednym z państw regionu ( mam na myśli Polska, Czechy, Węgry i Słowacja) to natychmiast ma przełożenie na sytuację waluty w innym państwie. Nie inaczej było podczas środowych notowań. Jeśli popatrzeć na ostatnie publikacje ze sfery gospodarki polskiej to spadek kursu złotego w okolicach 5 procent w skali jednego dnia większego uzasadnienia nie miał. Jednak z rynkiem nie należy dyskutować i pokornie przyjmować do wiadomości to co za słuszne uważa się na rynku. A w środę stwierdzono, że do euro złoty może stracić 3,5 procent a do dolara amerykańskiego 4,5 procent. Jeszcze większe spadki złotego związane były z niektórymi walutami azjatyckimi do których polska waluta traciła nawet powyżej 5 procent. Na polskiej scenie walutowej inwestorzy oczekiwali wzmocnienia kursu złotego. Po środowej zapaści na taki ruch ze wszech miar polska waluta zasłużyła. Niestety ale nadal „ktoś lepiej wiedzący” dostawał polecenie wyprzedawania polskich aktywów. Jego próby były aż nadto widoczne. Zarówno w środę jak i w czwartek do obniżania kursu złotego (również notowań WIG 20) przystępował o tej samej godzinie. Nawet nie interesowały go polskie dane makroekonomiczne (wzrost wrześniowej dynamiki sprzedaży detalicznej o 11, 6 procent oraz spadek bezrobocia do 8,9 procent) tylko skoro dostał polecenie to je bezmyślnie wykonywał. Zapewne gdyby nie czwartkowa interwencja NBP złoty mógłby nieco więcej stracić do głównych walut. Pomimo jednak mniejszych spadków jak podczas środowych notowań to w czwartek wieczorem czasu polskiego kurs dolara amerykańskiego przedostał się przez barierę 3 złotych. Z kolei euro zyskało 1,8 procent a kurs dotarł do poziomu 3,8775 złotego. W relacji do korony szwedzkiej ( spadek kursu złotego o 3,13 procent), franka szwajcarskiego ( spadek kursu złotego o 1,5 procent), funta szterlinga (spadek o niecały 1 procent) czy słabnącego na światowych rynkach dolara amerykańskiego (spadek podczas czwartkowych notowań o 1,43 procent) polski złoty znajdował się na beznadziejnie niskim poziomie. Pochwalić należy NBP, że postanowił zadziałać jako czynnik stabilizujący. Otóż w czwartkowym komunikacie ogłoszono, że obecny nagły spadek kursu złotego ma charakter przejściowy i nie jest powiązany z aktualną sytuacją gospodarczą Polski. Jednak w piątek taktyka osłabiania polskiej waluty była aż nadto widoczna. I właśnie na przykładzie złotego polskiego najlepiej było widać działanie inwestorów „lepiej wiedzących”. Dopóki handlowano kontraktami terminowymi na amerykańskie indeksy giełdowe dopóty złoty bił rekordy słabości. Gdy tylko zatrzymano handel kontraktami polska waluta natychmiast zaczęła odrabiać poniesione straty.
Kurs złotego rozpoczął umacnianie z poziomu 3,15167 za dolara amerykańskiego i dotarł w końcu do poziomu 2,9622 złotego. Jednak nie udało się tego notowania zbyt długo utrzymać i ruch powrotny doprowadził do tego, że za dolara amerykańskiego płacono 3,0463 złotego co osłabiło złotego o 1,35 procent w skali piątkowych notowań. Co ciekawe ale w relacji z euro złoty w skali jednego dnia nawet się umocnił o 1,1 procent do poziomu 3,8350 złotego. Jednak cały miniony tydzień pokazał, że polska waluta będzie miała teraz przed sobą okres odrabiania poniesionych strat. Być może na rynku zostaną tylko ci inwestorzy którzy wiedzą co to jest sprzedaż detaliczna oraz wskaźnik bezrobocia. Jeśli po prezentacji danych wrześniowych złoty został poddany ostrej przecenie to może oznaczać, że ten kto zamykał pozycję złotego nie wierzy w poprawę danych ekonomicznych. Oby się nie pomylił.
.jpg)
AF
www.waluty.com
AF® Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego2009-07-03 21:21:21Tydzień umocnienia złotego2009-07-03 17:06:16Tydzień pod wpływem rynku pracy2009-07-03 16:30:11Tydzień na rynkach finansowych2009-06-29 17:16:39Podsumowanie minionego tygodnia na rynkach finansowych2009-06-29 14:01:26 |
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego2009-07-03 21:21:21Rekordowy drugi kwartał na światowych rynkach2009-07-03 20:38:45Udany tydzień złotego2009-07-03 18:40:13Marazm na rynkach2009-07-03 17:12:28Tydzień umocnienia złotego2009-07-03 17:06:16 |




