Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego
Udany tydzień złotego
Marazm na rynkach
Tydzień umocnienia złotego
Niewielka zmienność na rynku
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Tydzień pod wpływem rynku pracy
Waluty spokojnie
Najpopularniejsze
Udany tydzień złotego
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego
Marazm na rynkach
Krajobraz po burzy
Tydzień umocnienia złotego
Po danych z Europy
Na horyzoncie sezon wyników kwartalnych
Złoty oprze się pokusie realizacji zysków?
Szukaj
Artykuł
GPW: Wymuszonej wyprzedaży ciąg dalszy
07.11.2008 09:04 piątekTempo z jakimi spadają indeksy jest zadziwiające. Niestety często zapominamy, że o wiele łatwiej płynie się z prądem, a ten wciąż jest spadkowy.
Wczoraj giełda w USA otworzyła się na małym minusie, następnie próbowano nawet wyjść na plusy, ale gdy tylko niedźwiedzie przejęły pałeczkę indeksy ostro ruszyły na południe. Spadki trwały praktycznie przez całą sesję, gdyż katalizator do wzrostów nie nadszedł. Najgorsze wyniki od trzydziestu lat ogłosiły sieci sprzedaży detalicznej, jako, że amerykanie w październiku wyraźnie ograniczali konsumpcję. Dane o ilość noworejestrowanych bezrobotnych może nie należały do najgorszych, gdyż były praktycznie zgodne z prognozą wynosząc 481 tys., ale liczba osób pobierających zasiłek osiągnęła 25-letnie maksimum. Ciągle straszył Lehman Brothers pogarszając swym długiem i tak złe wyniki Walta Disney’a. O 14 proc. spadły akcje GM, który dzisiaj ogłasza swoje wyniki.
Oczywiście można przytaczać inne złe wiadomości jak obniżający swoje prognozy wzrostu gospodarczego dla świata w 2009 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy, ale nie tak dawno jak we wtorek Fitch podobnie straszył swoimi oczekiwaniami najgłębszego spadku PKB od czasów II wojny światowej i nikt się tym nie przejmował. Wygląda na to, że wszyscy szukają usprawiedliwienia dla kolejnej fali wyprzedaży realizowanej przez fundusze wykorzystujące krótkie odbicie. Warto tutaj wspomnieć, że wiele funduszy hedgingowych zbiera zlecenia wycofywania środków do 15 listopada. Prawdopodobnie klienci wciąż wypłacają swoje ciężko zarobione oszczędności. Problemem tych funduszy jest ich dźwignia wynosząca średnio od 3 do 5. Oznacza to, że umorzenia na 1 mln dol. wiążą się ze sprzedażą aktywów na sumę od 3 do 5 mln dol.
W przypadku rynku europejskiego indeksy czerwieniały się od samego rana z gotowością do dalszych spadków. Pierwszą pożywką dla niedźwiedzi były dane o niemieckich zamówieniach przemysłowych. Spadły o 8 procent w skali miesiąca. Jeszcze gorsze były dane eksportowe, które spadły o ponad 11 procent. Następnie przyszedł czas bankierów centralnych. Wczoraj aż cztery banki starego kontynentu obniżyły swoje stopy procentowe. Szwajcarski Bank ogłosił obniżkę o 50 punktów bazowych, bank czeski zaskoczył cięciem o 75 punktów, jednak największą odwagą wykazali się londyński bankierzy. Stopy nad Tamizą zmniejszono o 1,5 punktu procentowego. Najśmielsze oczekiwania nie przekraczały 1 punktu procentowego, więc nie można się dziwić, że pobudzone indeksy ruszyły na północ w oczekiwaniu na decyzję najważniejszego z całego grona – Europejskiego Banku Centralnego. Jean Claude Trichet ściął „zaledwie” pół punktu procentowego z głównej stopy (takie były oczekiwania). Rozczarowane indeksy ruszyły ponownie na południe. Otwarcie giełdy za oceanem tylko zwiększyło spadki.
Giełda w Warszawie poruszała się w rytm europejskich odpowiedników, jednak nasze spadki w relacji do wcześniejszych wzrostów są wciąż stosunkowo niewielkie i należy je rozpatrywać w ramach korekty ostatnich wzrostów. Niepokoić jednak mogą informacje od niedawnej strony popytowej, czyli OFE. Chociaż akcje są najmniejszą częścią ich portfeli od początku reformy systemu emerytalnego to gotówki na nowe zakupy jest bardzo niewiele. Ewentualnego paliwa do dalszych wzrostów musiałby więc dostarczyć ktoś inny, jednak ciężko jest dziś wytypować kto mógłby to być.
Dzisiaj indeksy azjatyckie różnie się zachowywały. Co prawda Nikkei spadł, ale słabe od jakiegoś czasu Chiny zdołały wzrosnąć. W Południowej Korei obniżono stopy, ale indeks spadł o 0,1 proc. Najważniejszym wydarzeniem dnia będzie niewątpliwie miesięczny raport z rynku pracy. Oczekiwania są nienajlepsze więc miłe zaskoczenie jest możliwe. Pozwoliłoby one złapać oddech indeksom i dać czas inwestorom na zastanowienie się czy nie czas zatrzymać spiralę spadków.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Udany tydzień złotego2009-07-03 18:40:13Marazm na rynkach2009-07-03 17:12:28Niewielka zmienność na rynku2009-07-03 16:57:33Rynek Złotego- raport popołudniowy2009-07-03 16:35:31Waluty spokojnie2009-07-03 16:27:46 |
|




