Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 19:16:20 -6h
Tokio (Japonia) 09:16:20 +8h
Sydney (Australia) 10:16:20 +9h
Londyn (Anglia) 00:16:20 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

150

Komentarz walutowy - Złoty czeka na ważne dane

17.02.2017 09:40 piątek

Sytuacja na rynkach walutowych jest względnie spokojna. Generalnie panują dobre nastroje, choć dolar nie potrafi znaleźć stałego wsparcia w świetnych danych, jastrzębich słowach ze strony Fed, czy nawet wspierających stwierdzeń ze strony Donalda Trumpa. Z kolei w przypadku Polski mamy kolejną paczkę danych, która wg oczekiwań rynkowych ma pokazać się od dobrej strony.

Amerykański dolar dostaje kolejną serię świetnych danych makroekonomicznych. W tym tygodniu poznaliśmy już genialną inflację, która wbrew mieszanym oczekiwaniom wzrosła w każdym wymiarze, co może również pokazywać na presję wzrostową ze strony inflacji PCE, która jest celem Rezerwy Federalnej. Z drugiej strony mieliśmy świetne dane na temat sprzedaży detalicznej, a wczoraj niezłe dane dotyczące rynku nieruchomości. Rozpoczęte budowy domów wypadły słabiej od poprzedniego miesiąca, chociaż lepiej od rynkowych oczekiwań

. Dodatkowo zezwolenia na budowę domów wzrosły do najwyższych poziomów od roku, co wskazuje na dalszy wysoki udział inwestycji w budowaniu wzrostu gospodarczego.

Janet Yellen pokazał się od mocno jastrzębiej strony w bieżącym tygodniu wskazując, że nie można zbyt długo czekać i pozwolić na przegrzanie się gospodarki. Inflacja odbija dosyć mocno, choć Fed chciałby zobaczyć realne odbicie płac, które w tym momencie wygląda raczej mizernie. Z kolei od strony politycznej Donald Trump mówił o wsparciu dla gospodarki i przede wszystkim wskazywał na szybkie wprowadzenie reformy podatkowej. Tym razem jednak rynek nie zareagował z euforią i dolar był raczej słabszy podczas wczorajszej sesji.

Euro w dalszym ciągu jest ryzykowne pod względem zbliżających się wyborów w Europie, w szczególności we Francji. Marine Le pen w dalszym ciągu prowadzi w sondażach dotyczących pierwszej tury, choć w przypadku II tury, każdy sondaż wskazuje na jej przegraną z którymkolwiek z pozostałych kandydatów: Macronem lub Fillonem.

Złoty pozostaje relatywnie słabszy w porównaniu do poprzedniego tygodnia, chociaż w stosunku do euro utrzymuje się w spadkowym trendzie, a tuż powyżej poziomu 4,3120 widać silną strefę podażową. Dzisiaj poznamy dane na temat produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. W produkcji przemysłowej dużym problemem był spadek produkcji budowlano-montażowej, choć dynamika spadku zaczęła ostatnio mocno wyhamowywać. Sprzedaż w poprzednim miesiącu okazała się być bardzo mocna, co po części można tłumaczyć efektem 500+, co jest oczywiście pozytywnym efektem pod względem wzrostu gospodarczego. Rynek spodziewa się znacznego odbicia produkcji przemysłowej na poziomie 7,8% r/r za styczeń oraz wzrostu sprzedaży detalicznej na poziomie 7,6% r/r. Oprócz tego poznamy inflację PPI, która powinna wynieść 3,7% r/r.



Michał Stajniak
XTB








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: