Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 18:59:20 -6h
Tokio (Japonia) 08:59:20 +8h
Sydney (Australia) 09:59:20 +9h
Londyn (Anglia) 23:59:20 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

149

Czwartek - parę godnych uwagi punktów

18.05.2017 08:06 czwartek

Na świecie

Para walutowa łącząca dolara z jenem, tj. USD/JPY, znajduje się obecnie na poziomie 111,29 i rośnie, co oznacza, że jen się osłabia. Jest to zresztą ciekawe, bo poranne dane z Japonii wypadły zupełnie nieźle: dynamika PKB za I kw. 2017 wyniosła 2,2 proc. w ujęciu annualizowanym, gdy oczekiwano 1,7 proc. (a do tego poprawiono odczyt z poprzedniego kwartału). 
 
Obecna sytuacja to jednak w jakiejś mierze korekta po wczorajszym ruchu w dół. Na wykresie mieliśmy bowiem w środę mocną świecę spadkową, czarną. W ogóle zresztą warto pamiętać, że ok. 9 – 11 maja testowano szczyty lokalne w pobliżu 113,5 – jeśli chodzi o parę dolar-jen. Z kolei w połowie grudnia minionego roku byliśmy tu powyżej 118. Zatem generalny trend premiuje jena, a nie walutę USA. 
 
O 7:30 poznamy bezrobocie we Francji za I kwartał (ostatnio było to 10 proc.), zaś o 10:30 kwietniowe dane o dynamice sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii
. Oczekuje się wyników +1 proc. m/m oraz +2 proc. r/r. Godzina 13:30 przyniesie nam protokół z ostatniego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, natomiast o 14:00 poznamy polskie dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu za kwiecień, a przede wszystkim – o dynamice rocznej tych wielkości. 
 
O 14:30 mamy indeks Fed z Filadelfii w USA oraz tamtejszą tygodniową liczbę wniosków o zasiłek. Godzina 16:00 to wyprzedzający indeks Conference Board, też istotny. 
 
Eurodolar nadal pozycjonuje się wysoko, mamy obecnie ok. 1,1140, choć dziś ten pro-wzrostowy impuls powinien zacząć trochę hamować, wygasać i korekta nie byłaby zaskoczeniem. Faktem jest jednak, iż obraz przemawia generalnie za siłą euro, np. zejście do 1,10 w ciągu kilku czy nawet kilkunastu dni to już byłoby coś wymiernego. Dolarowi szkodzą kontrowersje wokół Donalda Trumpa, oskarżanego o wywieranie niedozwolonych nacisków na byłego szefa FBI, aby zakończył śledztwo w sprawie byłego doradcy Trumpa. Rzecz ma oczywiście swój wątek rosyjski. Na całej sprawie traciły też gówne indeksy Wall Street. 
 
Polskie tematy
 
Jak wspomnieliśmy wyżej, dziś przekonamy się, jak mają się sprawy ze średnimi wielkościami wynagrodzenia i zatrudnienia. Oczywiście dane odnoszą się jedynie do przedsiębiorstw pewnej wielkości, a poza tym średnia płaca nie jest zbyt miarodajna, ale jeżeli dynamiki wypadną nieźle, to i tak będzie to pozytywny sygnał. W ogóle zresztą dane makro są obecnie dobre, por. np. świetny odczyt dynamiki PKB na poziomie 4 proc. Rząd czuje się pewnie – oby nie przesadnie pewnie. 
 
RPP nie planuje na razie zmieniać, w szczególności podwyższać stóp procentowych. Na razie – to prawdopodobnie oznacza nawet cały rok 2018, nie mówiąc o bieżącym. Tymczasem złoty delikatnie oddaje to, co zarobił, acz 4,1980 na EUR/PLN to nadal jest niezły poziom na zakup euro. Na parze dolarowej widzimy 3,7670 – tu wartości też są wyższe niż niedawne dołki, niemniej okolica 3,80 powinna być mocnym oporem. 
 
Wicepremier Morawiecki wypowiedział się w Polsacie na temat Strefy Euro – otóż jego zdaniem wstąpienie do tego obszaru nie leży obecnie w interesie Polski. Jego zdaniem, i chyba wypada się z tym zgodzić, Strefa i Polska mają inny cykl koniunkturalny, inne przewagi konkurencyjne i inną strukturę produkcji. Zresztą, jasne jest, że Euroland i ogólnie UE nie wydobyły się jeszcze ze swoich problemów, a niektóre nadal narastają. 
 
Tomasz Witczak
FMC Management
Na świecie
Para walutowa łącząca dolara z jenem, tj. USD/JPY, znajduje się obecnie na poziomie 111,29 i rośnie, co oznacza, że jen się osłabia. Jest to zresztą ciekawe, bo poranne dane z Japonii wypadły zupełnie nieźle: dynamika PKB za I kw. 2017 wyniosła 2,2 proc. w ujęciu annualizowanym, gdy oczekiwano 1,7 proc. (a do tego poprawiono odczyt z poprzedniego kwartału). 
 
Obecna sytuacja to jednak w jakiejś mierze korekta po wczorajszym ruchu w dół. Na wykresie mieliśmy bowiem w środę mocną świecę spadkową, czarną. W ogóle zresztą warto pamiętać, że ok. 9 – 11 maja testowano szczyty lokalne w pobliżu 113,5 – jeśli chodzi o parę dolar-jen. Z kolei w połowie grudnia minionego roku byliśmy tu powyżej 118. Zatem generalny trend premiuje jena, a nie walutę USA. 
 
O 7:30 poznamy bezrobocie we Francji za I kwartał (ostatnio było to 10 proc.), zaś o 10:30 kwietniowe dane o dynamice sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Oczekuje się wyników +1 proc. m/m oraz +2 proc. r/r. Godzina 13:30 przyniesie nam protokół z ostatniego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, natomiast o 14:00 poznamy polskie dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu za kwiecień, a przede wszystkim – o dynamice rocznej tych wielkości. 
 
O 14:30 mamy indeks Fed z Filadelfii w USA oraz tamtejszą tygodniową liczbę wniosków o zasiłek. Godzina 16:00 to wyprzedzający indeks Conference Board, też istotny. 
 
Eurodolar nadal pozycjonuje się wysoko, mamy obecnie ok. 1,1140, choć dziś ten pro-wzrostowy impuls powinien zacząć trochę hamować, wygasać i korekta nie byłaby zaskoczeniem. Faktem jest jednak, iż obraz przemawia generalnie za siłą euro, np. zejście do 1,10 w ciągu kilku czy nawet kilkunastu dni to już byłoby coś wymiernego. Dolarowi szkodzą kontrowersje wokół Donalda Trumpa, oskarżanego o wywieranie niedozwolonych nacisków na byłego szefa FBI, aby zakończył śledztwo w sprawie byłego doradcy Trumpa. Rzecz ma oczywiście swój wątek rosyjski. Na całej sprawie traciły też gówne indeksy Wall Street. 
 
Polskie tematy
 
Jak wspomnieliśmy wyżej, dziś przekonamy się, jak mają się sprawy ze średnimi wielkościami wynagrodzenia i zatrudnienia. Oczywiście dane odnoszą się jedynie do przedsiębiorstw pewnej wielkości, a poza tym średnia płaca nie jest zbyt miarodajna, ale jeżeli dynamiki wypadną nieźle, to i tak będzie to pozytywny sygnał. W ogóle zresztą dane makro są obecnie dobre, por. np. świetny odczyt dynamiki PKB na poziomie 4 proc. Rząd czuje się pewnie – oby nie przesadnie pewnie. 
 
RPP nie planuje na razie zmieniać, w szczególności podwyższać stóp procentowych. Na razie – to prawdopodobnie oznacza nawet cały rok 2018, nie mówiąc o bieżącym. Tymczasem złoty delikatnie oddaje to, co zarobił, acz 4,1980 na EUR/PLN to nadal jest niezły poziom na zakup euro. Na parze dolarowej widzimy 3,7670 – tu wartości też są wyższe niż niedawne dołki, niemniej okolica 3,80 powinna być mocnym oporem. 
 
Wicepremier Morawiecki wypowiedział się w Polsacie na temat Strefy Euro – otóż jego zdaniem wstąpienie do tego obszaru nie leży obecnie w interesie Polski. Jego zdaniem, i chyba wypada się z tym zgodzić, Strefa i Polska mają inny cykl koniunkturalny, inne przewagi konkurencyjne i inną strukturę produkcji. Zresztą, jasne jest, że Euroland i ogólnie UE nie wydobyły się jeszcze ze swoich problemów, a niektóre nadal narastają. 
 
Tomasz Witczak
FMC Management







Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: