Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 14:36:02 -6h
Tokio (Japonia) 04:36:02 +8h
Sydney (Australia) 05:36:02 +9h
Londyn (Anglia) 19:36:02 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

133

Niespójna reakcja

13.07.2017 13:34 czwartek
Niejednoznaczna reakcja rynku na wystąpienie Janet Yellen. Waluty rynków wschodzących zyskują na wartości. Rentowności obligacji skarbowych USA spadają, ale EUR/USD wraca w okolice 1.1400. Złoty pozostaje stabilny i w niewielkim stopniu korzysta z globalnych ruchów. EUR/PLN blisko granicy 4.23.
 
Yellen ma coraz więcej wątpliwości
 
Wczorajsze wystąpienie Janet Yellen można odebrać na dwa sposoby. W pierwszym podejściu praktycznie nic nowego nie zostało powiedziane. Nie otrzymaliśmy żadnych nowych informacji w kwestii bilansu Rezerwy Federalnej (redukcja ma się rozpocząć w tym roku), a FOMC analizuje gospodarkę, by dostosowywać do niej warunki monetarne.
 
Z drugiej jednak strony można znaleźć niuanse, które jednak mogą pokazywać, że Janet Yellen nie jest do końca przekonana, że ostatni spadek inflacji wynika tylko z elementów przejściowych
. Podczas czerwcowej konferencji prasowej, po posiedzeniu, FOMC jasno zwracała uwagę, że niższe tempo wzrostu cen to rezultat między innymi spadku cen leków na receptę czy kosztów usług telekomunikacyjnych.
 
Wczoraj natomiast Yellen mówiła, że Komitet obserwuje inflację „bardzo uważnie i jest gotowy, by dostosować politykę pieniężną jeżeli będą sygnały, że obniżenie inflacji będzie trwałe”. 

Chociaż również i w tym momencie zwolennicy podejścia, że wczorajsze wystąpienie wiele nie wnosi do polityki pieniężnej także znajdą argument potwierdzający swoją teorię. „The Wall Street Journal” zwrócił uwagę na stwierdzenie Yellen, w którym powiedziała, że „Jest zbyt wcześnie, by osądzić, że nie jesteśmy na ścieżce do 2 procentowej inflacji na przestrzeni najbliższych dwóch lat”.
 
Wydaje się jednak, że mimo wyważonego i trzymającego otwarte drzwi w obu kierunkach (zastopowania lub utrzymywania zacieśnienia monetarnego) przekazu Yellen, może mieć ona coraz więcej wątpliwości co do trwałości wzrostu inflacji do 2 procentowego celu w najbliższych kwartałach. Te wątpliwości mogły się zwłaszcza nasilić po publikacji inflacji bazowej PCE za maj. W relacji rok do roku wynosi ona zaledwie 1.39%, co jest odczytem przekraczającym 6-letnie minima, osiągnięte w połowie 2015, jedynie o 0.08 pkt procentowego.
 
Te wątpliwości według nas stosunkowo dobrze zostały zaadresowane przez część instrumentów rynkowych. Po publikacji tekstu wystąpienia rentowności 5-letnich obligacji skarbowych spadły o 5 pkt. bazowych osiągając poziom 1.85%. 

Mniej restrykcyjne warunki monetarne w Stanach Zjednoczonych zostały także przyjęte optymistycznie przez waluty krajów wschodzących, które są w największym stopniu uzależnione od kapitału denominowanego w dolarach. Tylko podczas środowej sesji południowoafrykański rand zyskał do dolara 2.3%. Wyraźnie silniejsza była także turecka lira, która zyskała 1.5%.
 
Sesję praktycznie na niezmienionym poziomie zakończyły polski złoty, węgierski forint czy czeska korona. Te waluty są ostatnio mniej wrażliwe na sygnały z polityki pieniężnej USA. Pewnym zaskoczeniem natomiast mogła być reakcja EUR/USD. Na początku obserwowaliśmy wzrosty w okolicę 1.1480 (blisko rocznych szczytów). Z kolei sesja w USA kończyła się około 60 pipsów niżej.

Dziś rano, na rozpoczęciu się europejskich notowań, główna para walutowa wracała do granicy 1.1460, ale już podczas południowego handlu spadała do poziomu 1.1400. Niewykluczone, że część inwestorów obawia się, że być może mniejsza presja inflacyjna w USA zmniejszy także chęć do wycofywania się EBC z ekstremalnie łagodnej polityki pieniężnej przez ograniczoną presję wzrostu cen.

Potwierdzałyby to również dzisiejsze spadki rentowności obligacji skarbowych strefy euro. Nie zmienia to jednak faktu, że wczorajsze wystąpienie Yellen było raczej mniej jastrzębie niż można było oczekiwać po jej ostatnich wypowiedziach.
 
Nadal stabilizacja
 
Na krajowej walucie cały czas mamy do czynienia z ograniczonymi zmianami. Złoty jest stabilny zarówno do euro jak i do forinta. Nieco większe wahania są obserwowane na dolarze czy funcie, ale nie zmienia to faktu, że PLN, podobnie zresztą jak HUF czy CZK, bardzo spokojnie reagują na doniesienia z zagranicy. Taki stan rzeczy należy uznać za pozytywny, gdyż wskazuje, że nasz region dzięki ustabilizowaniu się sytuacji politycznej i gospodarczej w strefie euro jest mniej narażony na zawirowania zewnętrzne.
 
Dziś po południu kolejny raz głos będzie zabierać Janet Yellen (tym razem w Senacie). Tekst jej wystąpienia będzie analogiczny do wczorajszego i raczej nie należy się spodziewać, by ogólny przekaz wyraźnie różnił się od tego co zobaczyliśmy w środę. Po południu jest także zaplanowane kolejne wystąpienie Lael Brainard. 

Jednak również w tym przypadku prezentacja powinna być analogiczna do tej którą otrzymaliśmy dwa dni temu. Jednym elementem niepewności jest seria pytań&odpowiedzi do obu przedstawicielek władz monetarnych. Ogólnie więc nadal scenariuszem bazowym pozostaje stabilizacja notowań PLN.
 
Marcin Lipka analityk Cinkciarz.pl
 







Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: