Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 23:47:41 -6h
Tokio (Japonia) 13:47:41 +8h
Sydney (Australia) 14:47:41 +9h
Londyn (Anglia) 04:47:41 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

133

Seria zaskoczeń

09.08.2017 13:14 środa
Zaskakująco silna reakcja rynku na wczorajsze dane o wakatach z USA zauważalnie wzmocniła dolara. Wzrost ryzyka geopolitycznego gwałtownie podbił notowania franka. Słabe zachowanie się złotego. EUR/PLN blisko 3-miesięcznych szczytów. Frank najwyżej od prawie dwóch tygodni.
 
Silna reakcja na zmianę wakatów w USA
 
Przedpołudniowe notowania na rynku walutowym pokazują znaczne przetasowania na głównych parach w ostatnich godzinach. Jest to pochodna dwóch wydarzeń rynkowych – wczorajszego raportu o wakatach w USA oraz wzrostu napięcia geopolitycznego na Półwyspie Koreańskim.
 
We wtorek o godzinie 16.00 napłynął raport dotyczący wakatów w USA
. Wzrosły one do 6.16 miliona (4.0% aktywnych zawodowo) przy prognozach na poziomie 5.75 miliona i zakresie szacunków od 5.6 do 5.9 miliona. Był to także najwyższy odczyt tego wskaźnika od początku prowadzenia badań czy od 2001 roku. Czy można się więc dziwić, że EUR/USD spadł po tych odczytach z okolic 1.1800 do 1.1720? Według nas zdecydowanie tak.
 
Po pierwsze raport dotyczący wakatów rzadko przykuwa większą uwagę. Wynika to z faktu, że od dwóch lat wahają się one w większości przypadków w przedziale 5.5-6.0 mln, ale w znaczący sposób nie wpłynęły one np. na zwiększenie wynagrodzeń amerykańskich pracowników. Dodatkowo publikacja powstaje na podstawie niewielkiej próby (3 razy mniejszej niż „payrollsy” i prawie 10 razy mniejszej niż odczyty ADP). To zwiększa ryzyko, że odczyt ankietowy może wyraźnie różnić się od faktycznych danych.
 
Również należy zwrócić uwagę, że w miesiącach letnich mogą być problemy z odpowiednim odsezowaniem tej figury. W czerwcu 2015 roku wakaty miały wartość 5.2 miliona, w lipcu podskoczyły 5,9 miliona, by potem spaść do 5.45 miliona. Podobnie sytuacja wyglądała rok temu. W rezultacie więc dane te najczęściej powinny być uznawane za mało ważne, choć oczywiście popyt na prace zgłaszany przez pracodawców jest ważnym parametrem rynku pracy.
 
Niewykluczone jednak, że inwestorzy w okresie pustego kalendarza makro zainteresowali się bardziej tym wskaźnikiem. Ruch w dół na EUR/USD mógł też zostać sprowokowany przez osuwanie się GBP/USD do okolic 1.30. Odczyty z USA przyspieszyły więc zejście popularnego "kabla" poniżej tej granicy i zepchnęły również EUR/USD. Ogólnie jednak z fundamentalnego punktu widzenia sytuacja wakatów i ich przełożenia na wyższe wynagrodzenia czy inflacja jest w tym momencie marginalna więc można uznać, że spadek był nieuzasadniony.
 
Wzrost napięcia geopolitycznego. Dane z USA
 
Kolejnym elementem, który wygenerował dodatkową zmienność na rynku był wzrost napięcia geopolitycznego w regionie Półwyspu Koreańskiego. Na te doniesienia reakcja dolara była ograniczona, gdyż z jednej strony można tę walutę uznać jako bezpieczną przystań, ale z drugiej wzrost awersji do ryzyka sprzyja spadkowi rentowności obligacji skarbowych USA i redukcji szans na podwyżkę stóp procentowych.
 
Na doniesienia z Azji bardzo silnie zareagował jednak frank szwajcarski. Jeszcze wczoraj o godzinie 20.00 EUR/CHF był w graniach 1.1480, czyli blisko wielomiesięcznych rekordów, a przed południem przetestował granicę 1.1270. W ciągu kilkunastu godzin frank wzmocnił się więc w relacji do euro o prawie 2 proc. W pewnym sensie także może to być pewne zaskoczenie, gdyż przez ostatnie miesiące wrażliwość CHF na kwestie globalne uległa zmniejszeniu. 

Najbliższe godziny powinny jednak pokazać, czy elementy geopolityczne były tylko pretekstem do korekty ostatniego spadku frank, czy też szwajcarska waluta powraca jako miernik awersji do ryzyka.
 
Dzisiejszy kalendarz makro, podobnie jak wczorajszy, jest teoretycznie pusty. Biorąc jednak pod uwagę wtorkową silną reakcję na wakaty z USA warto zwrócić uwagę na dzisiejsze dane o jednostkowych kosztach pracy za drugi kwartał z amerykańskiej gospodarki. Te dane charakteryzują się niezwykle dużą zmiennością, gdyż analizowany jest przede wszystkim odczyt kwartalny (sezonowo wyrównany), który jest annualizowany (mnożony przez cztery by symulować roczną zmianę).
 
Mediana ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg jest na poziomie 1.1% (spadek z 2.2%). Warto jednak zauważyć, że sam przedział szacunków jest szeroki (od 0.2% do 2.5%). Dodatkowo historyczne wahania tej figury są olbrzymie. W II kwartale 2016 roku wzrost był na poziomie 6.2% by dwa kwartały później spaść do minus 4.6%. Teoretycznie tak zmienne odczyty powinny być ignorowane, ale biorąc pod uwagę wczorajszą reakcję na wakaty z USA również w tym przypadku ruch może być silniejszy niż wynikałoby to z fundamentalnego znaczenia publikacji.
 
Złoty osłabiony
 
Wartość złotego zaczęła wczoraj wyraźnie spadać po publikacji liczby wakatów z USA (szczegóły w poprzednich akapitach). EUR/PLN przetestował okolicę 4.2650, a USD/PLN wzrósł z okolic 3.60 do 3.63. Krajowa waluta zauważalnie również osłabiła się do forinta. PLN/HUF spadał do 71.30 i ponownie zbliżył się do 5-miesięcznych minimów.
 
Wzrost napięcia geopolitycznego podczas sesji azjatyckiej nie zaszkodził już wyraźnie złotemu z wyjątkiem jego relacji do franka. Prawie 2-procentowa aprecjacja helweckiej waluty w relacji do europejskiej popchnęła CHF/PLN do 3.77. Ogólnie ostatnie godziny pokazały, że złoty jest bardzo wrażliwy na wzmocnienie się dolara i ogólny wzrost awersji do ryzyka. Jeżeli sytuacja na szerokim rynku się nie poprawi to trudno będzie liczyć na odrobienie ostatnich strat przez PLN.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl
Zaskakująco silna reakcja rynku na wczorajsze dane o wakatach z USA zauważalnie wzmocniła dolara. Wzrost ryzyka geopolitycznego gwałtownie podbił notowania franka. Słabe zachowanie się złotego. EUR/PLN blisko 3-miesięcznych szczytów. Frank najwyżej od prawie dwóch tygodni.
 
Silna reakcja na zmianę wakatów w USA
 
Przedpołudniowe notowania na rynku walutowym pokazują znaczne przetasowania na głównych parach w ostatnich godzinach. Jest to pochodna dwóch wydarzeń rynkowych – wczorajszego raportu o wakatach w USA oraz wzrostu napięcia geopolitycznego na Półwyspie Koreańskim.
 
We wtorek o godzinie 16.00 napłynął raport dotyczący wakatów w USA. Wzrosły one do 6.16 miliona (4.0% aktywnych zawodowo) przy prognozach na poziomie 5.75 miliona i zakresie szacunków od 5.6 do 5.9 miliona. Był to także najwyższy odczyt tego wskaźnika od początku prowadzenia badań czy od 2001 roku. Czy można się więc dziwić, że EUR/USD spadł po tych odczytach z okolic 1.1800 do 1.1720? Według nas zdecydowanie tak.
 
Po pierwsze raport dotyczący wakatów rzadko przykuwa większą uwagę. Wynika to z faktu, że od dwóch lat wahają się one w większości przypadków w przedziale 5.5-6.0 mln, ale w znaczący sposób nie wpłynęły one np. na zwiększenie wynagrodzeń amerykańskich pracowników. Dodatkowo publikacja powstaje na podstawie niewielkiej próby (3 razy mniejszej niż „payrollsy” i prawie 10 razy mniejszej niż odczyty ADP). To zwiększa ryzyko, że odczyt ankietowy może wyraźnie różnić się od faktycznych danych.
 
Również należy zwrócić uwagę, że w miesiącach letnich mogą być problemy z odpowiednim odsezowaniem tej figury. W czerwcu 2015 roku wakaty miały wartość 5.2 miliona, w lipcu podskoczyły 5,9 miliona, by potem spaść do 5.45 miliona. Podobnie sytuacja wyglądała rok temu. W rezultacie więc dane te najczęściej powinny być uznawane za mało ważne, choć oczywiście popyt na prace zgłaszany przez pracodawców jest ważnym parametrem rynku pracy.
 
Niewykluczone jednak, że inwestorzy w okresie pustego kalendarza makro zainteresowali się bardziej tym wskaźnikiem. Ruch w dół na EUR/USD mógł też zostać sprowokowany przez osuwanie się GBP/USD do okolic 1.30. Odczyty z USA przyspieszyły więc zejście popularnego "kabla" poniżej tej granicy i zepchnęły również EUR/USD. Ogólnie jednak z fundamentalnego punktu widzenia sytuacja wakatów i ich przełożenia na wyższe wynagrodzenia czy inflacja jest w tym momencie marginalna więc można uznać, że spadek był nieuzasadniony.
 
Wzrost napięcia geopolitycznego. Dane z USA
 
Kolejnym elementem, który wygenerował dodatkową zmienność na rynku był wzrost napięcia geopolitycznego w regionie Półwyspu Koreańskiego. Na te doniesienia reakcja dolara była ograniczona, gdyż z jednej strony można tę walutę uznać jako bezpieczną przystań, ale z drugiej wzrost awersji do ryzyka sprzyja spadkowi rentowności obligacji skarbowych USA i redukcji szans na podwyżkę stóp procentowych.
 
Na doniesienia z Azji bardzo silnie zareagował jednak frank szwajcarski. Jeszcze wczoraj o godzinie 20.00 EUR/CHF był w graniach 1.1480, czyli blisko wielomiesięcznych rekordów, a przed południem przetestował granicę 1.1270. W ciągu kilkunastu godzin frank wzmocnił się więc w relacji do euro o prawie 2 proc. W pewnym sensie także może to być pewne zaskoczenie, gdyż przez ostatnie miesiące wrażliwość CHF na kwestie globalne uległa zmniejszeniu. 

Najbliższe godziny powinny jednak pokazać, czy elementy geopolityczne były tylko pretekstem do korekty ostatniego spadku frank, czy też szwajcarska waluta powraca jako miernik awersji do ryzyka.
 
Dzisiejszy kalendarz makro, podobnie jak wczorajszy, jest teoretycznie pusty. Biorąc jednak pod uwagę wtorkową silną reakcję na wakaty z USA warto zwrócić uwagę na dzisiejsze dane o jednostkowych kosztach pracy za drugi kwartał z amerykańskiej gospodarki. Te dane charakteryzują się niezwykle dużą zmiennością, gdyż analizowany jest przede wszystkim odczyt kwartalny (sezonowo wyrównany), który jest annualizowany (mnożony przez cztery by symulować roczną zmianę).
 
Mediana ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg jest na poziomie 1.1% (spadek z 2.2%). Warto jednak zauważyć, że sam przedział szacunków jest szeroki (od 0.2% do 2.5%). Dodatkowo historyczne wahania tej figury są olbrzymie. W II kwartale 2016 roku wzrost był na poziomie 6.2% by dwa kwartały później spaść do minus 4.6%. Teoretycznie tak zmienne odczyty powinny być ignorowane, ale biorąc pod uwagę wczorajszą reakcję na wakaty z USA również w tym przypadku ruch może być silniejszy niż wynikałoby to z fundamentalnego znaczenia publikacji.
 
Złoty osłabiony
 
Wartość złotego zaczęła wczoraj wyraźnie spadać po publikacji liczby wakatów z USA (szczegóły w poprzednich akapitach). EUR/PLN przetestował okolicę 4.2650, a USD/PLN wzrósł z okolic 3.60 do 3.63. Krajowa waluta zauważalnie również osłabiła się do forinta. PLN/HUF spadał do 71.30 i ponownie zbliżył się do 5-miesięcznych minimów.
 
Wzrost napięcia geopolitycznego podczas sesji azjatyckiej nie zaszkodził już wyraźnie złotemu z wyjątkiem jego relacji do franka. Prawie 2-procentowa aprecjacja helweckiej waluty w relacji do europejskiej popchnęła CHF/PLN do 3.77. Ogólnie ostatnie godziny pokazały, że złoty jest bardzo wrażliwy na wzmocnienie się dolara i ogólny wzrost awersji do ryzyka. Jeżeli sytuacja na szerokim rynku się nie poprawi to trudno będzie liczyć na odrobienie ostatnich strat przez PLN.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl
Zaskakująco silna reakcja rynku na wczorajsze dane o wakatach z USA zauważalnie wzmocniła dolara. Wzrost ryzyka geopolitycznego gwałtownie podbił notowania franka. Słabe zachowanie się złotego. EUR/PLN blisko 3-miesięcznych szczytów. Frank najwyżej od prawie dwóch tygodni.
 
Silna reakcja na zmianę wakatów w USA
 
Przedpołudniowe notowania na rynku walutowym pokazują znaczne przetasowania na głównych parach w ostatnich godzinach. Jest to pochodna dwóch wydarzeń rynkowych – wczorajszego raportu o wakatach w USA oraz wzrostu napięcia geopolitycznego na Półwyspie Koreańskim.
 
We wtorek o godzinie 16.00 napłynął raport dotyczący wakatów w USA. Wzrosły one do 6.16 miliona (4.0% aktywnych zawodowo) przy prognozach na poziomie 5.75 miliona i zakresie szacunków od 5.6 do 5.9 miliona. Był to także najwyższy odczyt tego wskaźnika od początku prowadzenia badań czy od 2001 roku. Czy można się więc dziwić, że EUR/USD spadł po tych odczytach z okolic 1.1800 do 1.1720? Według nas zdecydowanie tak.
 
Po pierwsze raport dotyczący wakatów rzadko przykuwa większą uwagę. Wynika to z faktu, że od dwóch lat wahają się one w większości przypadków w przedziale 5.5-6.0 mln, ale w znaczący sposób nie wpłynęły one np. na zwiększenie wynagrodzeń amerykańskich pracowników. Dodatkowo publikacja powstaje na podstawie niewielkiej próby (3 razy mniejszej niż „payrollsy” i prawie 10 razy mniejszej niż odczyty ADP). To zwiększa ryzyko, że odczyt ankietowy może wyraźnie różnić się od faktycznych danych.
 
Również należy zwrócić uwagę, że w miesiącach letnich mogą być problemy z odpowiednim odsezowaniem tej figury. W czerwcu 2015 roku wakaty miały wartość 5.2 miliona, w lipcu podskoczyły 5,9 miliona, by potem spaść do 5.45 miliona. Podobnie sytuacja wyglądała rok temu. W rezultacie więc dane te najczęściej powinny być uznawane za mało ważne, choć oczywiście popyt na prace zgłaszany przez pracodawców jest ważnym parametrem rynku pracy.
 
Niewykluczone jednak, że inwestorzy w okresie pustego kalendarza makro zainteresowali się bardziej tym wskaźnikiem. Ruch w dół na EUR/USD mógł też zostać sprowokowany przez osuwanie się GBP/USD do okolic 1.30. Odczyty z USA przyspieszyły więc zejście popularnego "kabla" poniżej tej granicy i zepchnęły również EUR/USD. Ogólnie jednak z fundamentalnego punktu widzenia sytuacja wakatów i ich przełożenia na wyższe wynagrodzenia czy inflacja jest w tym momencie marginalna więc można uznać, że spadek był nieuzasadniony.
 
Wzrost napięcia geopolitycznego. Dane z USA
 
Kolejnym elementem, który wygenerował dodatkową zmienność na rynku był wzrost napięcia geopolitycznego w regionie Półwyspu Koreańskiego. Na te doniesienia reakcja dolara była ograniczona, gdyż z jednej strony można tę walutę uznać jako bezpieczną przystań, ale z drugiej wzrost awersji do ryzyka sprzyja spadkowi rentowności obligacji skarbowych USA i redukcji szans na podwyżkę stóp procentowych.
 
Na doniesienia z Azji bardzo silnie zareagował jednak frank szwajcarski. Jeszcze wczoraj o godzinie 20.00 EUR/CHF był w graniach 1.1480, czyli blisko wielomiesięcznych rekordów, a przed południem przetestował granicę 1.1270. W ciągu kilkunastu godzin frank wzmocnił się więc w relacji do euro o prawie 2 proc. W pewnym sensie także może to być pewne zaskoczenie, gdyż przez ostatnie miesiące wrażliwość CHF na kwestie globalne uległa zmniejszeniu. 

Najbliższe godziny powinny jednak pokazać, czy elementy geopolityczne były tylko pretekstem do korekty ostatniego spadku frank, czy też szwajcarska waluta powraca jako miernik awersji do ryzyka.
 
Dzisiejszy kalendarz makro, podobnie jak wczorajszy, jest teoretycznie pusty. Biorąc jednak pod uwagę wtorkową silną reakcję na wakaty z USA warto zwrócić uwagę na dzisiejsze dane o jednostkowych kosztach pracy za drugi kwartał z amerykańskiej gospodarki. Te dane charakteryzują się niezwykle dużą zmiennością, gdyż analizowany jest przede wszystkim odczyt kwartalny (sezonowo wyrównany), który jest annualizowany (mnożony przez cztery by symulować roczną zmianę).
 
Mediana ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg jest na poziomie 1.1% (spadek z 2.2%). Warto jednak zauważyć, że sam przedział szacunków jest szeroki (od 0.2% do 2.5%). Dodatkowo historyczne wahania tej figury są olbrzymie. W II kwartale 2016 roku wzrost był na poziomie 6.2% by dwa kwartały później spaść do minus 4.6%. Teoretycznie tak zmienne odczyty powinny być ignorowane, ale biorąc pod uwagę wczorajszą reakcję na wakaty z USA również w tym przypadku ruch może być silniejszy niż wynikałoby to z fundamentalnego znaczenia publikacji.
 
Złoty osłabiony
 
Wartość złotego zaczęła wczoraj wyraźnie spadać po publikacji liczby wakatów z USA (szczegóły w poprzednich akapitach). EUR/PLN przetestował okolicę 4.2650, a USD/PLN wzrósł z okolic 3.60 do 3.63. Krajowa waluta zauważalnie również osłabiła się do forinta. PLN/HUF spadał do 71.30 i ponownie zbliżył się do 5-miesięcznych minimów.
 
Wzrost napięcia geopolitycznego podczas sesji azjatyckiej nie zaszkodził już wyraźnie złotemu z wyjątkiem jego relacji do franka. Prawie 2-procentowa aprecjacja helweckiej waluty w relacji do europejskiej popchnęła CHF/PLN do 3.77. Ogólnie ostatnie godziny pokazały, że złoty jest bardzo wrażliwy na wzmocnienie się dolara i ogólny wzrost awersji do ryzyka. Jeżeli sytuacja na szerokim rynku się nie poprawi to trudno będzie liczyć na odrobienie ostatnich strat przez PLN.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl
 







Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

BM Alior Bank - GPW Tygodniowy

2017-10-23 13:36:42

Złoty znowu mocny

2017-10-23 13:24:37

Wybory w Japonii i korekta wzrostów w Polsce

2017-10-23 12:50:23

Zwycięstwo Abe ucieszyło rynki

2017-10-23 12:44:40

Dolar dobrze zaczął tydzień

2017-10-23 11:12:08