Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 06:10:10 -6h
Tokio (Japonia) 20:10:10 +8h
Sydney (Australia) 21:10:10 +9h
Londyn (Anglia) 11:10:10 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

150

Złoty pod wpływem danych, RPP i Fed

19.09.2017 08:12 wtorek
W wielkim świecie
 
Rynek czeka tak naprawdę na środę, kiedy to – zresztą wieczorem naszego czasu – Rezerwa Federalna ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych i być może powie coś (poprzez komunikat tudzież ustami Janet Yellen) o przyszłej polityce monetarnej. 
 
Niektórzy sądzą, że wystąpienie będzie relatywnie jastrzębie – przynajmniej w tym sensie, że Fed ogłosi np. redukcję bilansu lub zapowie taki ruch. Wątpliwe jest natomiast, by Janet Yellen w wyraźny sposób mówiła o trzeciej podwyżce stóp w tym roku; w każdym razie głosy decydentów Fed w ostatnich tygodniach były zwykle gołębie; mówiło się to, co zwykle – o niepewności w kwestii inflacji, o tym, że dolar i tak jest mocny, że trzeba spoglądać na dane makro etc
. Podobnie nie sądzimy, by jakoś radykalnie odcięła się od możliwości zaostrzenia polityki przez ruch na stopach. Dość powiedzieć, że od pewnego czasu niektóre banki wyprzedzają Fed w procesie wychodzenia z ultra-luźnej polityki. Ściślej, konkretne działania podjął już Bank Kanady, ale np. Bank Anglii przynajmniej wyklarował retorykę. 
 
Na razie eurodolar rezyduje na poziomie 1,1935. Dzisiejsze wahania nie były kolosalne – od 1,1915 do 1,1970. Tymczasem od ok. 3 tygodni można mówić o generalnym zakresie 1,1825 – 1,2090. Jesteśmy więc gdzieś w połowie drogi między tymi skrajnościami. Oczywiście potwierdza się to, co już kiedyś zapowiadaliśmy – że proces ciągłego umacniania euro przyhamuje i nawet się trochę cofnie. Pytanie tylko, czy w środę wieczorem pojawią się takie niuanse, które spowodują mocny ruch w stronę dolara? 
 
Mieliśmy dziś jeden odczyt z USA, tj. indeks NAHB z rynku nieruchomości. Wynik to 64 pkt, oczekiwano 67 pkt, tak więc publikacja rozczarowała. Wątpliwe, by sama w sobie wstrząsnęła rynkiem, zresztą wkrótce po jej ujawnieniu dolar paradoksalnie zyskał. Jutro ważnym wątkiem będzie indeks ZEW z Niemiec, który poznamy o 11:00. Po południu pojawią się amerykańskie dane z rynku nieruchomości, jak też i wieści o cenach importu i eksportu. Dodajmy, że 24 września będziemy mieć wybory do Bundestagu w Niemczech.
 
Nasz złoty pod wpływem paru rzeczy
 
Jakiś czas temu wydawało się, że standardowy scenariusz polskiej polityki monetarnej to utrzymanie obecnych stóp nie dłużej niż do końca przyszłego roku, a może i krócej, a następnie – wszczęcie podwyżek. Ten obraz został jednak zaburzony przez Eryka Łona, który postuluje wręcz obniżkę oprocentowania, a w każdym razie dopuszcza realnie myśl o niej. Teraz w jakimś sensie dołączył doń Jerzy Kropiwnicki, którego zdaniem stopy powinny co prawda pozostać na obecnym poziomie – ale jeszcze przez 2 lata. 
 
EUR/PLN pozycjonuje się na poziomie 2,2920 – a więc dość wysoko, w pobliżu znaczącego oporu 4,30. Generalny trend jest wzrostowy tak czy inaczej, wystarczy spojrzeć na dołki z maja, lipca i września. Od wrześniowego minimum osłabiliśmy się o ponad 6 groszy. Zapewne wypowiedź Kropiwnickiego wpłynęła na dzisiejszy ruch pary (dołki z poranka to 4,2750). USD/PLN jest na poziomie 3,5940. Tu również wykres postąpił na północ. 
 
Podano dziś dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniu w Polsce za sierpień. Prognozy to +4,6 proc. r/r i +5,7 proc. r/r. W pierwszym przypadku prognozę po prostu wypełniono, w drugim mamy +6,6 proc. r/r. Ale najwidoczniej tym wynikiem rynek się nie wzruszył.
 
Tomasz Witczak
FMC Management







Złoty jest be...
19.09.2017 12:33 wtorek ~Liczyrzepa.
Złoty jest zbyt mocny, co jest szkodliwe dla gospodarki. Euro też jest przewartościowane, ponieważ jest nachalnie dodrukowywane w celu spłaty długu w obligacjach (Niemcy). Złoty jest jest oparty na długach i rolowaniu długów. Jedynie dwie gospodarki liczą się w UE: Francja i Niemcy, reszta to barachło! Do refleksji!
Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: