Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 20:52:31 -6h
Tokio (Japonia) 10:52:31 +8h
Sydney (Australia) 11:52:31 +9h
Londyn (Anglia) 01:52:31 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

150

Czy można grać na forex pod publikacje danych ekonomicznych? - wprowadzenie

29.06.2007 15:28 piątek
Informacje ogóle, wprowadzające do wszystkich części

Celem niniejszego artykułu jak i dalszych jego części jest wprowadzenie i przybliżenie do gry na rynku forex w momencie publikacji danych  makroekonomicznych. Zobaczymy czy można na tym zarobić oraz czy grając pod fundamenty (informacje ekonomiczne) nie należałoby, dość absurdalnie, grać technicznie bądź na statystykę? Należy jeszcze dodać, iż jest to typowy daytrading w związku z tym zawierane transakcje muszą albo z góry (automatycznie) posiadać określone poziomy stop loss oraz take profit bądź zmuszeni jesteśmy bacznie obserwować sytuację na rynku podejmując stosowne działania.

Niewątpliwie każdy inwestor czy spekulant ma inną strategię gry. Inaczej patrzymy na te same wykresy, a widząc te same świeczki, formacje czy inne układy cenowe często zawarlibyśmy różne transakcje.

Poniżej przykład różnej interpretacji tego samego wykresu:

a oto stan rynku po publikacji danych makroekonomicznych:


Słyszałem, że jak dwóch czy trzech traderów ma takie samo zdanie na temat najbliższego ruchu rynku, najbezpieczniej byłoby zagrać przeciw ich decyzji (zawrzeć transakcję przeciwną)
. O tym jednak świadczy nie tyle założenie że źle ocenili oni rynek, co statystyka.
Statystyka mówi, że „tylko” około 5% uczestników wygrywa w dłuższym terminie.

Do tego, czy to dużo, czy mało kieruję do artykułu [tutaj]

Ważny jest plan, wyczucie oraz „szczęście” – to wszystko będzie działało na naszą korzyść i niewątpliwie będzie zwiększało naszą przewagę, jednak może nieugięcie rządzi tu statystyka?

[ Statystyką na rynku możemy nazwać prawdopodobieństwo, iż odczytany przez nas sygnał (formacja, linia trendu, oporu czy wsparcia) sprawdzi się i cena (rynek) pójdzie w kierunku, który możemy przewidzieć na podstawie interpretacji tego sygnału. ]

Np. formacja głowy i ramion sprawdza się w >90%, gdy cena formująca drugie (ostanie) ramię, przetnie linię szyi. Śmiało możemy zajmować krótką pozycję, oczywiście zabezpieczając się stop lossem (jak zawsze zresztą).

Granie pod publikacje
Grając podczas publikacji danych musimy zdawać sobie sprawę z kilku rzeczy:
• spread może zostać zwiększony*
• występuje tu zupełnie niepolecany stosunek zysku do straty
• występuje bardzo duża amplituda ruchu (to zwiększa ryzyko)
• utrudnione zawarcie transakcji
• obowiązują tu inne ustawiania poziomów stop loss
• nieprzewidywalność – jedynie statystyka
• musimy posiadać dobrą strategię i bezwzględnie się jej trzymać**

* choć jest bardzo dużo publikacji, gdzie rynek reaguje impulsywnie a spread pozostaje niezmieniony
** załóżmy, że statystycznie szanse na powodzenie wynoszą 7:10 (średnio na 10 transakcji 7 przyniesie nam zysk, 3 stratę) to jednak nigdy nie wiadomo, kiedy te 3 będą miały miejsce. Jak postąpimy gdy będą to 3 pierwsze transakcje? Czy czwartą zawrzemy na taką samą kwotę?

Trudno jest określić ilu spekulantów gra pod publikacje makro, faktem jednak jest, że ruchy są gwałtowne, amplituda duża, a zawarcie transakcji już choćby minutę po publikacji jest mocno utrudnione, gdyż broker nie zawsze zdąży zrealizować nasze zlecenie po cenie, której oczekujemy. Amplituda sięga często kilku pipsów w przeciągu zaledwie sekund. Na szczęście na platformie mamy możliwość ustawienia odchylenia od kwotowanej ceny (w pipsach), co zdecydowanie zabezpiecza nas przed niekorzystną ceną, gdyby rynek postanowił w międzyczasie przemieścić się dajmy na to o 10 czy 15 pipsów.

Gdy publikowane dane są bardzo istotne a publikacja odbiega od prognoz rynek szaleje, a brokerzy zwiększają spread. Zwiększają, ponieważ transakcje zawierane są tak szybko, że dealer nie byłby w stanie zrealizować naszych transakcji po aktualnych cenach (po cenach jakie widzimy na platformie klikając na przycisk „buy” lub „sell”).

Proszę sobie wyobrazić, że różnica pomiędzy ceną kupna (bid) a ceną sprzedaży (ask) wynosi 3 pipsy, my na swojej platformie widzimy cenę (która nam odpowiada), uważamy, że wzrośnie, klikamy KUP (powinno zająć to nam ok 1 sekundy) i następnie zlecenie przesyłane jest internetem do naszego brokera, który przyjmuje zlecenia wszystkich użytkowników i realizuje je dalej na rynku. To trwa. I choć wszystko jest zautomatyzowane, nie unikniemy kilku sekund poślizgu. Jednak przy publikacji ważnych danych w tym czasie cena może zmienić się o np. 10 pipsów, a przy spreadzie rzędu 3 pip. wykonanie takiej operacji będzie już niemożliwe. Dlatego właśnie brokerzy czasem zwiększają spread czyniąc w ten sposób nasze spekulowanie mniej atrakcyjnym.

Granie pod publikacje danych ekonomicznych może budzić w nas wiele wątpliwości. Ba, wydaje mi się, że będzie na pewno. Patrząc na złożoność wielu czynników łatwo jest uznać, że szkoda na to czasu a jakby na przekór temu może można jednak wyciągnąć z tego proste i oczywiste wnioski oraz stworzyć prostą strategię?

Czy można w ogóle wyciągnąć wniosek, że grając pod publikacje danych ekonomicznych, danych, które wyjątkowo łatwo zinterpretować (określić czy pod ich wpływem dana waluta powinna się umacniać czy osłabiać), najlepiej byłoby grać technicznie?
Czy wniosek, że największą skuteczność osiągniemy w ogóle nie patrząc na publikowane dane, nie wydaje się pozbawiony sensu?
A może na odwrót – należy przyglądać się danym i szybko zawierać transakcje podłączając się to bardzo szybkich ruchów, ruchów o duże stawki.

Zupełnie niepolecany stosunek zysku do straty wynosi często ok 1:1
Nie możemy dać ciasnego stop lossa nawet, jeżeli cena byłaby przy linii, przez którą rynek nie powinien się przebić, ponieważ amplituda jest czasem tak duża, że szanse na wygraną byłyby znikome. W takiej sytuacji pozycja mogłaby zostać zamknięta nawet jeżeli mielibyśmy racje co do kierunku rchu.

Gdzie nie spojrzeć, możemy przeczytać, że stosunek zysku do straty powinien wynosić co najmniej 3:1. Więc jak można w ogóle grać przy proporcjach 1:1 i czy przy takich proporcjach można liczyć na zyski?

Krótkie wyjaśnienie:
Stosunek zysku do straty określa nam wielkość wygranej w stosunku do przegranej. Oczywiście założenie jest takie, że za każdym razem zawieramy transakcję tej samej wielkości (np. 0,5 lota). Gdy proporcje wynoszą 3:1 (zysk jest trzy razy większy od straty). W przypadku 1:1 wygrana jest tej samej wielkości co przegrana (przy założeniu, że ostateczne wielkości uwzględniają spread – przy 5 trafnych decyzjach na 10 – wyjdziemy na zero).
Cała sztuka jednak w tym, że proporcje zysk:strata – 3:1 stosuje się bardzo ogólnie, przy założeniu, że w większości przypadków pomylimy się. Taka jest ogólna statystyka.

Jednak do prawidłowych obliczeń – a te wykonać musimy – potrzebna jest jeszcze jedna wielkość a mianowicie prawdopodobieństwo sprawdzenia się strategii (np. wyczekiwanie na formację głowy i ramion, która ma wyjątkowo dużą sprawdzalność).

Oto przykład przewagi zysku nad stratami:
• jeżeli stosunek zysk/strata wynosi 3:1 a prawdopodobieństwo sukcesu jest 4:10 (średnio w 4 przypadkach na 10 dobrze przewidzimy kierunek ruchu) to średnia przewaga naszych zysków nad stratami będzie wynosiła 12:6 (np. na każdy stracony 1.000 zł zarobimy 2.000 zł czyli średnio po 10 transakcjach stan naszego konta zwiększy się o 1.000 zł)
• jeżeli stosunek zysk/strata wynosi 1:1 a prawdopodobieństwo sukcesu jest 7:10 to średnia przewaga naszych zysków nad stratami będzie wynosiła 14:6* (np. na każdy stracony 1.000 zł zarobimy 2.333 zł czyli średnio po 10 transakcjach stan naszego konta zwiększy się o 1.333 zł)

Pokazuje to poniższa tabela:

* jak zobaczą Państwo w następnych częściach, granie pod dane ekonomiczne statystycznie oscyluje woków takiego właśnie prawdopodobieństwa


Amplituda ruchu
O wielkości ruchów i dużej zmienności wspominałem już wcześniej. Mówiąc o amplitudzie i zmienności mam na myśli zarówno dużą zmianę ceny w krótkiej jednostce czasu jak i „niezdecydowanie” rynku (czyli ruchy raz w jedną, raz w druga stronę). Pokazują to poniższe wykresy.

Poniższe wykresy przedstawiają ruch rynku w czasie 30 minut, jeden wykres jest wykresem jednominutowym, drugi trzydziestominutowym. 30 świeczek na wykresie po lewej (M1) przedstawia to samo co jedna świeczka na wykresie po prawej (M30).

eurusd, 10.06.2007r. godz.14:30, publikacja ważnych danych: stopa bezrobocia oraz zmiany w zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym

To dość częsty przypadek na rynku, chcę tu pokazać amplitudę jaka ma miejsce, gdy rynek nie może się zdeklarować co do kierunku i nie wie jak zinterpretować dane. W tym czasie jedni zawierają transakcje przyłączając się do „zabawy”, inni realizują zyski bojąc się tego co zrobi rynek, jeszcze inni nawet nie wiedzą, że ich zlecenia stop loss czy take profit zostają właśnie aktywowane.

Z związku z bardzo dużą amplitudą należny ostrożnie dobierać poziom stop loss. Jak już wspominałem, nie należy być tu bardzo restrykcyjnym opierając się na poziomach oporu i wsparcia oraz liniach czy kanałach trendu. Podczas publikacji często są one naruszane (zwłaszcza linie/kanały trendu). Przykład przedstawia poniższy wykres:
gbpusd interwał 30 min., 1206.2007r. godz.10:30, publikacja danych:  indeks cen konsumentów (CPI) oraz bilans handlowy

Przyglądając się wykresom dość łatwo wyciągnąć wniosek, że podczas publikacji danych bardziej sprawdzają się ważne poziomy oporu/wsparcia niż linie kanałów trendu. Jednak i tu nie należy ustawiać stop lossa z dokładnością do 1 pipsa, ponieważ warto dać rynkowy czy raczej sobie więcej swobody.

Proszę nie zapominać, że strategia pod publikacje danych (lub we wszystkich innych momentach o dużej amplitudzie i zmienności) charakteryzuje się innym ustawieniem poziomu stop loss. Wielkość poziomu obrony zależy również od pary walutowej na której zawieramy transakcje (na parze gbpusd linia obrony będzie większa niż np. na parze eurusd).

Ruch i powrót
Dowodem na popularne spekulacje rynkowe pod dane jest fakt, iż po publikacji danych makroekonomicznych następuje silny ruch rynku, który po godzinie czy dwóch wraca często do wyjściowego poziomu. Czyli rynek nie uznał wcale, że publikacja powinna wpłynąć na cenę. Jednak w przeciągu tego dość krótkiego czasu u części spekulantów zmniejszyło się saldo na koncie, podczas gdy inni w tym samym czasie zarobili dobre pieniądze.

Dlatego warto się do tego odpowiednio przygotować i wiedzieć jak działa rynek, co lubi, bo nie trudno jest zauważyć, że rynek lubi spekulować.


Dość wzorowy, choć jak najbardziej rzeczywisty przykład takiego ruchu wygląda tak:
gbpusd, 18.05.2007r., wykres 30 minutowy
10:30 publikacja danych o sprzedaży detalicznej (publikacja: -0,1% wobec prognozy: 0,6%)

Dane statystyczne bardzo się przydadzą, a wiedza na ten temat może okazać się wyjątkowo intratna.

Teraz rzecz oczywista, ale nie mogę o niej nie wspomnieć.
Jest całe multum danych, które są publikowane, ale oczywiście nie wszystkie wpływają na kursy walut, nie wszystkie też są jednakowo istotne.

W naszym serwisie przykładamy dużą uwagę aby wybrać te dane o największej wartości dla graczy/spekulantów. Te dane, które mogą w sposób istotny wpłynąć na rynek (ot, choćby na chwilę).

Ruch na rynku jest tym bardziej gwałtowny im publikacja bardziej odbiega od prognoz.
Na powyższym wykresie (gbpusd z 18 maja) prognoza wynosiła 0,6%, publikacja -0,1% – duża rozpiętość, i duży ruch rynku, który po 7 godzinach wrócił do miejsca, w którym znajdował się przed publikacją. Ruch ten wynosił 63 pipsy (w jedną stronę).

Co dalej:
W następnych częściach, przedstawimy Państwu zestawienia statystyczne przedstawiające reakcje rynku po publikacji danych makroekonomicznych na dwóch parach walutowych – eurusd oraz gbpusd.

Na ich podstawie będą Państwo mogli sami wyciągnąć wnioski, jak również my pewne zasugerujemy.


Autor artykułu:
Jarosław Wisłocki

Zapraszam Państwa do komentowania artykułu, wyrażania swoich opinii oraz dzielenia się uwagami.



Część PIERWSZA - PKB [tutaj]







znakomity artykul
24.10.2009 16:14 sobota ~bbb
Oczywiście, że działa, w większości przypadków działa..rynek jest w tym przypadku dosyć przewidywalny..
dss
03.08.2008 16:49 niedziela ~sius
akurat z amplitudą ruchu nie ma większego problemu, bo istnieje coś takiego jak trailing stop, który został wynaleziony po to, aby z niego w takich sytuacjach korzystać. Po publikacji danych cena w większości przypadków skacze w ciągu kilku sekund o kilkadziesiąt pipsów. Jeśli skoczy wystarczająco wysoko aby sięgnąć TP to dobrze dla nas, jeśli nie to zawsze nasze zyski są chronione przed stratą większą niż powiedzmy 15 pipsów od akutalnej ceny. A w tego typu grze ograniczanie strat jest priorytetem, trailing stop spełnia tu dobrze swoją rolę.
dobra robota
11.06.2008 12:09 środa ~nasreddin
bardzo przydatne badania.
Bardzo ciekawy artykuł
23.07.2007 12:30 poniedziałek ~nika
Bardzo ciekawy artykuł. Z niecierpliwością czekam na kontynuację :)
Ciekawe
20.07.2007 15:20 piątek ~trader2007
czy to rzeczywiście działa - czy ktoś to stosuje?
Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: