Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Ciekawy przyszły tydzień
Kurs EUR/USD pod wpływem danych makro
Tydzień pod znakiem lekkiej korekty złotego
EUR/PLN bez większych zmian
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Waluty: Tydzień ubogi w dane makro
Popołudniowy komentarz walutowy
Giełdowe maksima ograniczyły przecenę złotego
Najpopularniejsze
Ciekawy przyszły tydzień
Powrót optymizmu, ale czy trwale?
Skrzypek o polskiej walucie
EUR/PLN bez większych zmian
Eurodolar powyżej poziomu 1,3750
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Kurs EUR/USD pod wpływem danych makro
Złoty ciut mocniejszy…
Szukaj
Artykuł
DM TMS Brokers: Złoto zyskuje, dolar traci
18.09.2008 10:36 czwartekOd godzin porannych dzisiejszej sesji złoty pozostał stabilny wobec dolara i umocnił się względem euro. Kurs USD/PLN o godzinie 9.20 wynosił 2,3500. Początkowo złoty osłabiał się względem euro (wartość kursu tej pary walutowej przekroczyła chwilowo 3,3800). Później jednak obserwowaliśmy zniżkę kursu, i spadek poniżej 3,3600.
Dzisiaj rano poznaliśmy dość zaskakującą wypowiedź wicepremiera Grzegorza Schetyny, według którego możliwe jest przeprowadzenie referendum w sprawie przyjęcia euro. Datą takiego przedsięwzięcia mógłby być 2010 r. (referendum przeprowadzone byłoby łącznie z wyborami prezydenckimi). Wraz z akcesją Polski do UE, nasz kraj zobowiązał się do przyjęcia euro. Intencją wicepremiera jest z pewnością chęć zwiększenia frekwencji na wyborach prezydenckich w 2010, bowiem samo referendum ws. przyjęcia euro nie ma podłoża merytorycznego.
Podczas dzisiejszej sesji opublikowane zostaną istotne dane makroekonomiczne z rodzimej gospodarki. O godzinie 14.00 poznamy sierpniową wartość wskaźnika cen producentów.
Popołudniowe dane z Polski są niewątpliwie istotne dla naszej gospodarki, a ich odczyt może osłabić złotego. Pamiętajmy jednak, że wskutek zawirowań na światowych rynkach finansowych, inwestorzy na rodzimym rynku oczekują również na wieści zza Oceanu. Kluczowa dla inwestorów jest nadal sytuacja w amerykańskim sektorze finansowym, z którego ciągle napływają nowe, ważne informacje.
Na wczorajszej sesji amerykańskiej miał miejsce silny wzrost kursu EUR/USD. Ze swych dziennych minimów usytuowanych na poziomie 1,4100, poszybował on aż do 1,4380. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej kształtował się już jednak niżej - w okolicy 1,4300. Do tej pory dolar opierał się złym nastrojom panującym wokół amerykańskiego rynku finansowego. Napływające co chwila niekorzystne informacje z tego sektora nie były w stanie bezpośrednio osłabić amerykańskiej waluty. Przyczyniły się jednak do znaczącego wzrostu cen złota i dopiero ten zadecydował o deprecjacji dolara. Wspomniany kruszec został potraktowany jako „bezpieczna przystań” w okresie silnych zawirowań na rynku finansowym i niepewności, co do jego najbliższej przyszłości. Inwestorzy wycofywali swe środki z ryzykowniejszych aktywów i lokowali je właśnie w ten surowiec. Wskutek tego, cena złota wzrosła wczoraj o ponad 10%, przez moment zbliżając się nawet do poziomu 900 USD za uncję. Jeszcze na początku tygodnia płacono za nie ok. 780 USD. Wzrost awersji do ryzyka przyczynił się również ponownie do umocnienia jena. Kurs USD/JPY spadł wczoraj z poziomu 106,50 na 104,30. Na początku dzisiejszej sesji obserwujemy odreagowanie tego ruchu, gdyż na rynek nadeszły informacje o planowanej kolejnej interwencji banków centralnych, (skoordynowanej akcji Banku Kanady, Banku Anglii, Europejskiego Banku Centralnego, Rezerwy Federalnej, Banku Japonii i Narodowego Banku Szwajcarii) mającej na celu poprawę płynności na rynku międzybankowym. Trudno oczekiwać, by doniesienia te przyczyniły się do trwałej poprawy nastrojów, wobec tego w dalszej części sesji kurs USD/JPY może powrócić do spadków.
Wspomniane pogłoski przyczyniły się również do umocnienia amerykańskiej waluty względem euro. Kurs EUR/USD spadł w okolice 1,4300. Doniesienia te zostały bowiem zinterpretowane jako szansa na poprawę sytuacji w amerykańskim sektorze finansowym. Jeszcze pod koniec wczorajszych notowań wydawało się, że rynek wreszcie zebrał siły do większej korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD. Powstrzymał ją jednak pierwszy poziom zniesień fibonacciego ostatnich dynamicznych spadków tej pary walutowej, usytuowany w pobliżu 1,4400. Niedaleko tej wartości znajduje się również obecnie na wykresie dziennym 20-okresowa średnia krocząca. Jeśli dolar powróci do osłabienia, a opór na poziomie 1,4400 zostanie pokonany, kurs EUR/USD powinien zmierzać w kierunku 1,4700.
Jeśli chodzi o impulsy fundamentalne, które mogą zadecydować dziś o powrocie dolara do deprecjacji, warto wspomnieć o indeksie wskaźników wyprzedzających (LEI), który zostanie przedstawiony ze Stanów Zjednoczonych o godz. 16.00. Prognozy zakładają, że jego sierpniowy spadek okaże się mniejszy od lipcowego i wyniesie 0,2% m/m (poprzednio 0,7%). Wobec dość optymistycznych, jak na obecną sytuację w USA, oczekiwań rynku, łatwiej będzie o negatywne zaskoczenie, które może przełożyć się na deprecjację amerykańskiej waluty.
Sporządzili:
Adam Mizera
Tomasz Regulski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Ciekawy przyszły tydzień2010-03-13 12:26:38Kurs EUR/USD pod wpływem danych makro2010-03-12 20:49:29EUR/PLN bez większych zmian2010-03-12 16:43:40Rynek Złotego- raport popołudniowy2010-03-12 16:32:21Popołudniowy komentarz walutowy2010-03-12 16:07:48 |
|





