Grupa:
TwojeFinanse.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version
Sponsor
portalu

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 04:58:18 -6h
Tokio (Japonia) 18:58:18 +8h
Sydney (Australia) 19:58:18 +9h
Londyn (Anglia) 09:58:18 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

Dzisiaj produkcja i PPI

18.09.2008 14:18 czwartek
Spodziewamy się bardzo słabych danych, tj. rocznej dynamiki produkcji bliskiej zeru, z ryzykiem nawet ujemnego odczytu.
Dzisiejsze dane dotyczące produkcji nie będą nastrajać optymizmem, spodziewamy się rocznej dynamiki produkcji bliskiej zeru, z ryzykiem nawet ujemnego odczytu (-2 to -3%r/r). To powinno osłabić argumenty tych członków RPP, którzy wciąż uznają, że możliwe są więcej niż jedna podwyżka stóp procentowych. Dane te zaś będą spójne z opiniami umiarkowanych członków RPP, tj. Jana Czekaja czy Andrzeja Sławińskiego, szczególnie ten drugi sygnalizował ostatnio swoje rosnące przekonanie, że przestrzeń do podwyżek się powoli zmniejsza. Prof. Czekaj powiedział w komentowanym już przez nas wtorkowym wywiadzie dla Dow Jonesa, że dane o inflacji i płacach za sierpień zwiększają jego nachylenie w kierunku nie podwyższania stóp. Wskazał, że coraz bardziej widoczne są oznaki spowolnienia, tj. produkcja rośnie znacząco wolniej, co w połączeniu z presją na marże będzie zmniejszać możliwości podwyżek płac przez przedsiębiorstwa.
Prof. Czekaj zwrócił także uwagę, że spowolnienie w otoczeniu zewnętrznym i wciąż silna pozycja złotego (pomimo zawirowań na rynkach finansowych złoty wciąż jest mocniejszy niż zakłada ostatnia projekcja inflacyjna) będą pomagać w ograniczeniu presji inflacyjnej.

Naszym zdaniem część członków RPP wciąż może kontynuować propodwyżkową retorykę, bo ryzyko utrzymywania podwyższonej dynamiki płac jest wciąż duże a zagrożenia ze strony efektów drugiej rundy nie zostały zażegnane. Niemniej jednak coraz bardziej przypomina to podejście członków ECB, gdzie retoryka jest znacznie bardziej jastrzębia niż rzeczywiste działania (podwyżki).

Co to znaczy: Słaba produkcja przemysłowa za sierpień razem z wciąż pogarszającymi się oczekiwaniami odnośnie wzrostu na świecie będą zmniejszać szanse na jakiekolwiek podwyżki w Polsce (krzywa OIS już w tej chwili wycenia obniżkę w 1kw09, chociaż niska płynność sugeruje ostrożną interpretację tych sygnałów). Naszym zdaniem taka wycenia wciąż nie ma uzasadnienia (jest parę istotnych argumentów sugerujących, że Polska może uniknąć znaczącego spowolnienie), niemniej jednak dzisiejsze dane pogłębią oczekiwania na łagodzenie polityki pieniężnej w Polsce.

W skrócie
Rosja zmniejsza tranzyt ropy przez Polskę

Dzisiejsza Rzeczpospolita pisze, że Transnieft (firma odpowiedzialna za rosyjskie naftociągi i przesył ropy za granicę) przekieruje część ropy tradycyjnie wysyłanej przez Gdańsk i Odessę (i statkami dalej do Europy) do swoich portów – Primorsk w Zatoce Fińskiej i Noworosyjsk nad Morzem Czarnym. Nie podała jednak, jak duże będą to ilości. Szef rosyjskiej firmy Nikołaj Tokariew zapowiedział, że w 2012 r. eksport przez porty na Ukrainie i w Polsce w ogóle może zostać wstrzymany. Wg szefa Transnieftu „Rosja może zrezygnować z wykorzystywania ukraińskich i polskich portów z powodu ryzyka, że Ukraina zacznie używać rurociągu Odessa – Brody do transportu ropy kaspijskiej do Europy Centralnej. Wtedy będziemy musieli coś zrobić z 20 mln t ropy, które co roku eksportujemy przez Ukrainę.” Podobne wątpliwości szef Transnieftu ma wobec gdańskiego Naftoportu.

Komisja Europejska pozytywnie o polskich planach przyjęcia euro

Rzeczniczka KE ds. monetarnych i walutowych Amelia Torres pozytywnie wypowiedziała się o planach polskiego rządu i NBP zakładających dążenie do spełnienia kryteriów konwergencji przyjęcia euro, uchyliła się jednak od odpowiedzi na pytanie o realność tych planów: „Nie możemy odpowiedzieć na pytanie, czy podany przez rząd termin jest realistyczny czy nie, gdyż taka ocena byłaby dla nas pewnym zobowiązaniem". Reakcja rzeczniczki to kolejny mały krok zwiększający wiarygodność przygotowań do przyjęcia euro.

PO zapowiada zmianę w konstytucji dopiero po wyborach w 2010 roku
PO nie będzie się spieszyć ze zmianą konstytucji w kontekście wejścia do strefy euro i zmianę przeprowadzi dopiero po wyborach (prezydenckich) w 2010 roku.

Strategia rynkowa
Wciąż niska płynność rynku i duże wahania €/PLN

W środę rano €/PLN spadł nawet do 3,32, ale w drugiej połowie dnia zloty ponownie się osłabił i €/PLN wzrósł do 3,38. Trudno jednoznacznie przesądzić, co zadecydowało o tym ruchu, tym bardziej że płynność rynku jest bardzo niska, ale naszym zdaniem ma to związek z bardzo słabym otwarciem giełd w USA, które potwierdziło, że nacjonalizacja AIG nie rozwiązuje problemu i wciąż istnieją obawy o dalsze rozlewanie się kryzysu kredytowego. Spadki na giełdach zwiększyły ponownie awersję do ryzyka, umacniając dolara (zamykanie pozycji na rynkach wschodzących i powrót do dolara) i osłabiając rynki ryzykownych aktywów, np. waluty wysoko oprocentowane. Inne mniej znaczące przyczyny osłabienia złotego, co do których nie mamy już przekonania to informacja o zmniejszeniu tranzytu rosyjskiej ropy przez Polskę.

Wczorajsze spadki na amerykańskich giełdach, największe od czasów ataków z 11 września, wciąż utrzymują awersję do ryzyka na wysokim poziomie (index VIX odzwierciedlający awersję do ryzyka jest obecnie na poziomie 36.2pkt, tj. zbliżony do najwyższych poziomów z okresu poprzednich fal kryzysu kredytowego). Wiele wskazuje na to, że ta faza kryzysu kredytowego będzie trwała dłużej. Niemniej jednak naszym zdaniem wciąż warto sprzedawać walutę w czasie gdy €/PLN zbliża się do 3,40.

Dzisiejsza słaba produkcja pomoże rynkowi papierów, niemniej jednak w obecnych warunkach kiedy problemy płynnościowe zagranicznych banków są wciąż tak duże inwestowanie w instrumenty gotówkowe jest bardziej ryzykowne, nie można wykluczyć przypadków kiedy kolejny zagraniczny uczestnik rynku sprzeda polskie papiery aby w ten sposób pozyskać gotówkę, osłabiając papiery (asset swap spready są w tej chwili na rekordowo wysokim poziomie).

Co to znaczy: Wciąż wysoka awersja do ryzyka osłabia waluty wysoko oprocentowane w tym złotego. Dzisiejsza słaba produkcja także będzie niekorzystna dla polskiej waluty, niemniej jednak wciąż utrzymujemy zdanie, że wzrosty €/PLN w okolice 3,40 warto wykorzystywać do sprzedaży euro.


Zespół analiz makroekonomicznych
ING Bank Śląski

 







Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Reklama


Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama