Reklama
Najnowsze
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Waluty: Currency market commentary
BM BPH: Komentarz rynku akcji
GPW: Europejskie banki gwałtownie tną stopy
Rynek pracy w USA w jeszcze gorszej kondycji
Polski złoty w cenowym potrzasku
Waluty: Jen coraz mocniejszy
BM BPH: Komentarz rynku futures
Najpopularniejsze
Polski złoty w cenowym potrzasku
Komentarz walutowy
Rynek pracy w USA w jeszcze gorszej kondycji
Waluty: Jen coraz mocniejszy
Dane i wydarzenia – Pauslon nie dostanie więcej pieniędzy?
BM BPH: Komentarz rynku futures
GPW: Europejskie banki gwałtownie tną stopy
BM BPH: Komentarz rynku akcji
Szukaj
Artykuł
Walka z siedmiogłowym smokiem
07.10.2008 14:10 wtorekDiagnoza sytuacji na rynkach finansowych
Spostrzeżenia dotyczące jakości i skali odbicia od silnej bariery, jaką było dla WIG 36 tys.pPkt, które zapowiadały udany atak na to wsparcie, okazały się trafne. Na rynkach akcji widać coraz większy brak zaufania. Wielokrotnie o tym w ostatnich tygodniach pisaliśmy, upatrując w zawiedzionych nadziejach na lepszą przyszłość, jednego z najgroźniejszych zjawisk zachodzących na parkietach. Oczywiście nie występowałoby ono gdyby nie było pogarszającej się koniunktury gospodarczej. Zwracamy na to jednak uwagę ze względu na to, że kondycja giełd to wypadkowa nie tylko doniesień fundamentalnych, ale również nastrojów inwestorów. Widać, że ich nastawienie jest obecnie bardzo pesymistyczne. Jeszcze raz chcemy podkreślić – na krótką metę to niekorzystne zjawisko, grożące pojawieniem się krachowych reakcji, na dłuższą – powinno doprowadzić do trwalszej poprawy notowań.
Zjawisko utraty nadziei na lepszą przyszłość nie jest charakterystyczne dla ostatnich tygodni.
Można więc powiedzieć, że obecna sytuacja przypomina walkę z siedmiogłowym smokiem. Gdy jedną próbuje się odciąć trzy kolejne odrastają. To budzi zwątpienie w sukces. Wygrać można jedynie pomysłem, albo wytrwałością. Przełamanie 36 tys. pkt przez WIG otwiera drogę do dalszej przeceny. Realizuje się scenariusz, którego obawialiśmy się od dłuższego czasu, a który określamy stwierdzeniem: po największej hossie w historii GPW czeka nas największa bessa. Teraz wsparciem może okazać się 34 tys. pkt, co oznacza spadek o połowę od rekordu wszech czasów. Przypominamy jednak – bessa kończy się wtedy, gdy pojawią się sygnały jej zakończenia, a nie gdy osiąga się jakieś, nawet bardzo silne, wsparcie. Takich sygnałów wciąż brakuje. Co więcej spadek poniżej 36 tys.pkt jest kolejnym sygnałem zapowiadającym jej kontynuację.
Dziś na rynkach 7 października 2008 r.:
· Sierpniowa produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii
· Sierpniowe zamówienia fabryczne w Niemczech
· Minutes po posiedzeniu Rezerwy Federalnej z 16 września
Katarzyna Siwek
Expander
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
BM BPH: Komentarz rynku akcji2008-12-05 09:45:00GPW: Europejskie banki gwałtownie tną stopy2008-12-05 09:38:24Rynek pracy w USA w jeszcze gorszej kondycji2008-12-05 08:59:00Polski złoty w cenowym potrzasku2008-12-05 08:55:59Waluty: Jen coraz mocniejszy2008-12-05 08:24:07 |
Grupa Orbis może zamrozić inwestycje2008-12-05 09:10:08Zdecydowany spadek produkcji na Węgrzech2008-12-05 09:07:25Rynek pracy w USA w jeszcze gorszej kondycji2008-12-05 08:59:00Polski złoty w cenowym potrzasku2008-12-05 08:55:59Dane i wydarzenia – Pauslon nie dostanie więcej pieniędzy?2008-12-05 08:13:44 |



