Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Stopy w USA bez zmian
Złoty zyskuje do dolara i euro
Popołudniowy komentarz walutowy
Zwyżka eurodolara pod koniec sesji europejskiej
Waluty świata- raport popołudniowy
Glapiński wzmocnił złotego
Dolar słabszy przed decyzją FED
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Najpopularniejsze
Rynek wciąż w konsolidacji
Złoty zyskuje na wartości
Rentowności obligacji mocno w dół
Złoty zyskuje do dolara i euro
Popołudniowy komentarz walutowy
Stabilizacja notowań złotego
Waluty świata- raport popołudniowy
Glapiński wzmocnił złotego
Szukaj
Artykuł
GPW: Rynki kochają nowego prezydenta Baracka Obamę
05.11.2008 08:54 środaRosnące kontrakty na amerykańskie indeksy zapowiadały udany dzień na Wall Street. Rozczarowania nie było ani na parkiecie, ani przy urnach wyborczych. Indeksy dynamicznie urosły niesione nadziejami związanymi z nowym prezydentem, którym będzie nie kto inny jak Barack Obama.
Takich wzrostów podczas dnia elekcyjnego nie widziano od 24 lat. Indeks S&P 500 wzrósł o ponad 4 procent i przebił granicę 1000 punktów. Popytu nie uruchomiły żadne dane makro, ale nadzieja związana z nowym prezydentem. Podczas sesji nie wiadomo było kto zostanie 44 przywódcą USA, ale rynki za swojego faworyta obrały młodego Obamę. Mówiono o nowym początku, a jak wiadomo amerykanie lubią marzyć. Te marzenia nieubłaganie musiały udzielić się inwestorom. Dobre nastroje niewątpliwie poprawiał ciągle spadający Libor. Jego trzymiesięczne wskazanie spadło o kolejne 15 punktów bazowych o najniższego poziomu od 9 czerwca.
Rynki podczas swoich wzrostów „normalniały”. Indeks strachu, czyli VIX mierzący zmienność, spadł o prawie 10%. Dolar miał swój najgorszy dzień na rynkach od czasu wprowadzenia euro w 1999 roku. Amerykańska waluta osłabiła się o 2,6 procent, co nie może dziwić jeżeli przypomnimy sobie o rosnącym deficycie. Zresztą Obama jest zwolennikiem kolejnego pakietu stymulującego gospodarkę. Mówi się o kwocie 175 mld dolarów, ale wydatki mogą być jeszcze większe. Słaby dolar przełożył się na rosnące surowce. Kontrakty na ropę z dostawą w grudniu urosły o ponad 10 procent, by zamknąć dzień powyżej 70 dol. za baryłkę.
Na froncie publikowanych danych nie wydarzyło się zbyt wiele. Ze skąpych informacji warto nadmienić o dynamice zamówień w przemyśle, która miała wynieść -0,8 proc., ale skończyło się na większym spadku o -2,5 proc. Wynika z tego, że w gospodarce ciągle jest źle i na szybką poprawę nie ma co liczyć. Teraz jednak nastroje są inne. Przypomniano sobie, że jest tanio i warto kupować akcje na promocji. Zresztą najbardziej rosły dwa przecenione sektory – bankowy i energetyczny. Pomagały informacje, że pieniądze z funduszu TARP zostaną skierowane nie tylko do banków, ale również do niebankowych instytucji finansowych.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Stopy w USA bez zmian2010-03-16 20:17:24Złoty zyskuje do dolara i euro2010-03-16 17:51:23Popołudniowy komentarz walutowy2010-03-16 17:35:08Zwyżka eurodolara pod koniec sesji europejskiej2010-03-16 17:05:37Waluty świata- raport popołudniowy2010-03-16 16:51:29 |
|





