Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 02:22:24 -6h
Tokio (Japonia) 16:22:24 +8h
Sydney (Australia) 17:22:24 +9h
Londyn (Anglia) 07:22:24 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

143

Forex: Największy rynek zdobywa zwolenników

03.02.2009 16:00 wtorek
CIA (Central Intelligence Agency) podaje, że populacja na świecie wynosi 6,7 mld ludzi (stan na lipiec 2008). Wyobraźmy teraz sobie, że każdy człowiek na Ziemi wyciąga z kieszeni około 480 dolarów i rozpoczyna handel, w ciągu jednego dnia wymieniając całą kwotę jaką posiada. Do czego możemy to porównać? Właśnie takie, dzienne obroty dokonywane są tylko na jednym rynku na świecie – runku walutowym. Jest to rynek, w którym uczestniczą banki centralne, komercyjne i inwestycyjne, importerzy, eksporterzy oraz fundusze hedgingowe, a także indywidualni gracze, którzy posiadając kapitał rzędu 2.000 zł mogą zostać uczestnikami rynku za pośrednictwem domów maklerskich.

Dlaczego warto inwestować na tym rynku?
Marek Wołos DM TMS Brokers: Rynek forex daje nieograniczone możliwości inwestycyjne. Jest rynkiem, na którym można zarabiać zarówno w czasach giełdowej hossy i bessy
. Jest to rynek terminowy, na którym de facto handluje się kursem walutowym – czyli daną parą walutową. Można zatem zajmować długie lub krótkie pozycje w danej walucie w zależności od tego, co oczekujemy (spadek lub wzrost). Forex to rynek funkcjonujący całą dobę, nieregulowany, bardzo płynny i najbardziej efektywny spośród rynków finansowych. To wszystko pozwala inwestorom w sposób nieograniczony inwestować swoje środki zarabiając zarówno na spadkach jak i na wzrostach.
 

 

O rynek forex zapytaliśmy 3 specjalistów z wiodących firm brokerskich w naszym kraju umożliwiających inwestowanie m.in. na rynku walut i surowców.
 
 


 Tomasz Marek
EFIX Polska
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers DM
 Marek Wołos
DM TMS Brokers
 
 
 
Kryzys wiele zmienił na rynku, zwłaszcza preferencje inwestycyjne. Jak to jest w przypadku rynku forex?

Marcn Kiepas z X-Trade Brokers: Rynek OTC, pozagiełdowy i w tym wypadku forexowy, jest w pewnym sensie beneficjentem kryzysu – inwestorzy szukają alternatywy dla spadającego lub idącego w trendzie bocznym rynku akcji, a nie dla wszystkich jeden płynny kontrakt na indeks WIG20 wystarcza do zarabiania na spadkach.

Rynek walutowy – którego zmienne trendy rosnące i spadkowe są esencją – w obecnych czasach jest wręcz bardziej przewidywalny i zrozumiały w porównaniu do rynku akcji, gdzie praktycznie zarabia się tylko na wzrostach. Najlepszym przykładem jest skala rozwoju giełdowego (GPW) rynku kontraktów walutowych, który w 2008 roku miał obroty 22 razy większe niż z 2007 – naturalnie po części dzięki zaangażowaniu animatora, ale też dzięki nieprzeciętnej zmienności.

Co więcej - rozwiązania inwestycyjne dotyczące rynku walutowego są wykorzystywane do handlu złotem, ropą, pszenicą – szeroko rozumianych surowców – byliśmy ostatnio świadkami rekordowych cen towarów, dzięki rynkowi OTC inwestorzy mają możliwość wykorzystywać zmienność ich cen.

Tomasz Marek z EFIX Polska: Moje odczucia są nieco inne – kryzys z całą pewnością zmusił inwestorów do szukania Brokerów, za pośrednictwem których można handlować na wielu rynkach, rynkach które umożliwiają zarabianie zarówno w czasie wzrostów jak i spadków. Zwłaszcza takich, które oferują możliwość handlu zarówno na rynku Forex, ale również na rynkach kapitałowych, surowcowych i obligacji. Na wszystkich z tych rynków można inwestować zarówno „na krótko” jak i „na długo” używając zaawansowanych technologicznie platform transakcyjnych oraz wielu zaawansowanych typów zleceń niedostępnych na naszej rodzimej giełdzie. To znacząco usprawnia stosowanie różnych strategii inwestycyjnych i tym samym pomaga osiągać zyski nawet w tak trudnych jak obecne czasach.


Brokerzy oferują inwestorom różne interesujące instrumenty - nie tylko waluty, ale także surowce, indeksy, etc. Co jest teraz najbardziej popularne?

Marek Wołos: Najbardziej popularne są instrumenty najpłynniejsze, o niskich wymaganiach depozytowych i o małych kosztach transakcyjnych. Inwestycje w indeksy, surowce czy np. kontrakty na różnice kursowe (CFD) wymagają większego kapitału początkowego w porównaniu z rynkiem walutowym.

Marcn Kiepas: To prawda, hasło Forex obecnie obejmuje znacznie więcej niż tylko waluty – formuła zarabiania na różnicach cen dotyczy też surowców energetycznych, towarów rolnych, metali szlachetnych i przemysłowych czy też instrumentów wykorzystujących giełdowe indeksy i akcje – są one w orbicie zainteresowań inwestorów.

Kilka lat temu waluty stanowiły o 95% obrotu na rynku pozagiełdowym – ta proporcja uległa zmianie, ostatnio zbliża się do 60%, na korzyść towarów i instrumentów związanych z giełdami. Wynika to z większej dźwigni finansowej/mniejszych depozytów zabezpieczających, mniejszych kosztów zawierania transakcji (nie ma prowizji, jest tylko różnica cen kupna i sprzedaży, tzw. spread).

Nadal na czele są pary walutowe EUR/USD, GPB/USD, USD/JPY, USD/CHF – ale widoczne jest znacząc zainteresowanie parami walutowymi związanymi ze złotym – USD/PLN i EUR/PLN, inwestycjami w ropę, złoto czy platynę. Zależy to też od kraju i doświadczeń jego inwestorów z rynkiem – w czeskim oddziale XTB na przykład dominują towary i instrumenty oparte o akcje, waluty są w drugim planie.


W jakie instrumenty najchętniej inwestują gracze?

Marcin Kiepas: Inwestorzy są najczęściej zainteresowani rynkami/instrumentami o dużej zmienności - jeśli spekulują krótkoterminowo, lub rynkami o wyrazistych trendach – jeśli myślą w perspektywie tygodni.
Czyli krótkie inwestycje to głównie waluty, gdzie wahania nawet w ramach trendów są spore, dłuższy okres to towary – czyli rajdy cenowe złota i ropy w 2007/2008.

Pod uwagę brane są też indywidualne upodobania czy doświadczenia inwestycyjne – inwestorom z praktyką na rynkach akcyjnych bliższe są czytelne trendy surowcowe, giełdowe pochodne indeksowe są namiastką zmienności rynku walutowego.”

Tomasz Marek: Jeśli ma Pan na myśli inwestorów krótkoterminowych, to szukają oni rynków o dużej zmienności, niskich kosztach transakcyjnych oraz takich, na których płynny handel odbywa się 24 godziny na dobę. Wydaje mi się, iż obecnie prym widzie tutaj rynek kontraktów terminowych na główne indeksy światowe, na których handel obarczony jest bardzo niskimi kosztami i dodatkowo występująca u naszego Brokera bardzo mała jednostka transakcyjna umożliwia swobodny dostęp do tego rynku nawet dla stosunkowo małych inwestorów.

Widzimy też wzrost zainteresowania rynkami surowcowymi, głównie ze względu na ich zmienność, choć to domena raczej bardziej doświadczonych klientów.

Marek Wołos: Transakcje typu spot na rynku EUR/USD i złotego. Nasi klienci mają możliwość dokonywania w ramach rynku forex transakcji natychmiastowych czyli spot, transakcji forward i kupna/sprzedaży opcji walutowych. Najpopularniejsze są transakcje spot


Rozwój Internetu oraz telefonii komórkowej daje jeszcze większy dostęp do rynku. Czy w praktyce inwestorzy korzystają z takiej formy dostępu do rachunku? Czy może dłuższą, dokładną analizę przed większym ekranem ciężko jest zastąpić?

Tomasz Marek: Inwestorzy dość często korzystają z platform na urządzenia mobilne (są one co raz bardziej zaawansowane), ale nie sądzę aby na rynku polskim były one wykorzystywane do przeprowadzenia jakieś szczegółowej analizy głownie ze względu na ograniczoną wielkość ekranu. Przy ich pomocy można natomiast złożyć każdy rodzaj zlecenia, sprawdzić stan posiadanych instrumentów czy salda gotówkowego i jak sądzę do tego są one głównie wykorzystywane. Pomimo, iż w ostatnich latach zaawansowanie tych platform posunęło się bardzo do przodu (np. nasza platforma obsługiwana przez WAP), to do analizy 99 % klientów wykorzystuje w dalszym ciągu platformy stacjonarne np. DealBook360.

Marek Wołos: Dajemy klientom kilka kanałów dostępu do rynku. Przede wszystkim jest to platforma transakcyjna – specjalny program zainstalowany na komputerze użytkownika. Daje możliwość inwestycji na rynku koreks, na rynku kontraktów terminowych i transakcji CFD. Ostatnio wprowadziliśmy również możliwość dokonywania transakcji bezpośrednio przez przeglądarkę internetową – TMS WEB DIRECT. To nie wymaga instalowania specjalnego oprogramowana. Równocześnie wdrożyliśmy również wersję mobi naszego systemu transakcyjnego. Dzięki niej klienci mogą dokonywać transakcji przez telefony komórkowe. Funkcjonalność wersji mobi i web są bardzo podobne do wersji pełnej platformy. Dajemy również możliwość dokonywania transakcji poprzez telefon przez ponad 12 godzin na dobę

Marcin Kiepas: Rozwój mobilnego inwestowania, z poziomu palmfonów/smartfonów, to naturalny ewolucyjny proces zwiększania form dostępu do zasobów światowej sieci – rynki OTC rozwinęły się brawurowo w momencie pojawienia się Internetu. Internet bezprzewodowy, komórkowy – to kolejny krok tego procesu. Przepustowość łączy, zasięg sieci i jej zagęszczenie pozwala od kilku lat na inwestowania z poziomu palmfona – i tak się dzieje – na początku 2008 roku ilość zleceń składanych z wersji mobilnej systemu transakcyjnego XTB-Trader wynosiła 10% całego rynku. I miała tendencję rosnącą.

Mały ekran rzeczywiście nie pozwala na pełną analizę w oparciu o dane – ale z dostępem on line daje szansę na wykorzystanie właściwego momentu na rynku, a oparciu o wcześniej ustaloną strategię. Czyli stojąc w korku, będąc na plaży czy poza domem, inwestorzy mają szansę na uchwycić rynkowe sytuacje bez przywiązywania się do biurka czy maklera.


Co w ciągu ostatnich kilku lat zmieniło się na runku forex?

Marek Wołos: Rynek stał się dostępny dla inwestorów „detalicznych”. W tej chwili każdy, kto dysponuje kapitałem początkowym w wysokości 2 tys złotych może otworzyć w naszym Domu Maklerskim rachunek i zyskać dostęp do najlepszych kwotowań walut. Wcześniej taką możliwość miały wyłącznie banki. W ostatnim okresie spadły również koszty transakcyjne – obniżka spreadów. Inwestorzy uzyskali lepszy dostęp do rynku złotego. W tej chwili transakcje na złotym można dokonywać niemal całą dobę, wcześniej było to ograniczone funkcjonowaniem sesji europejskiej. Inwestorzy mają możliwość dokonywania nie tylko transakcji natychmiastowych, ale również handlu opcjami walutowymi. Spadły również wymagania depozytowe i bariery wejścia. Obecnie wymagane zabezpieczenie pod transakcje walutowe jest na poziomie 1proc.

Marcin Kiepas: W ostatnich latach zmieniło się sporo – rynek forexowy/OTC praktycznie powstał od fundamentów - w wymiarze dostępnym dla inwestorów indywidualnych. Wcześniej dostępny tylko dla dużych klientów banków i samych firm inwestycyjnych, dzięki rozwojowi internetu, zdalnego dostępu przez systemy transakcyjne instalowane na komputerach, niskim wymogom wstępnej wpłaty, niskim depozytom i spreadom, ilości dostępnych instrumentów (nie tyko 4 główna pary walutowe, ale też towary i instrumenty oparte o indeksy czy akcje) jest rozsądnym uzupełnieniem klasyki giełdowego inwestowania.

Z racji swojego rozproszenia (nie jest scentralizowany jak giełdy), jest elastyczny, tworząc nowe propozycje inwestycyjne, szybko reagując na zmiany i jest kontrolowany przez działające na nim podmioty, podlegające właściwym Komisjom Nadzoru Finansowego w danych krajach. Na tym rynku ciężko wychylić się z nierynkową ceną, bo zostanie to bezlitośnie wykorzystane przez innych uczestników rynku – fair price jest ustalana w ciągu sekund, oddając realną wartość waluty/surowca w danym momencie.

Tomasz Marek: Na samym rynku zmieniło się stosunkowo niewiele – w dalszym ciągu jest to największy na świecie, najbardziej płynny i mocno zmienny rynek. Istotne zmiany zachodzą jednak w ofercie dostępu do tego rynku. Mam tutaj na myśli znaczący rozwój narzędzi umożliwiających handel, które oferowane są przez poszczególnych brokerów. Dzisiejsze platformy transakcyjne to prawdziwe „kombajny” umożliwiające składanie bardzo zaawansowanych zleceń często niedostępnych np. na giełdach papierów wartościowych, które dają również możliwość przeprowadzania analizy na bardzo różnych poziomach od prostej poprzez pisanie swoich wskaźników i skomplikowanych strategii, które następnie realizowane są przez system automatycznie.

Obecny kryzys, a konkretnie duża zmienność rynku i okresowe spadki płynności uwidoczniły jednak różnice w wielkości poszczególnych brokerów. Jedni nie mogąc poradzić sobie z tymi zmianami zwiększają okresowo spready nawet na najbardziej płynnych rynkach czy wprowadzają inne ograniczenia w handlu. U innych, najczęściej bardzo dużych, wszystko pozostało bez zmian. Mamy to szczęście, iż nasz Broker należy do tej ostatnie grupy.


Czy w 2009 roku możemy spodziewać się takiej zmienności jaka miała miejsce w roku 2008?

Tomasz Marek
: To zależy jak tą zmienność zdefiniujemy. Jeśli przyjmiemy, iż jest to zmiana procentowa danego instrumentu w ciągu roku, to moim zdaniem ten rok powinien być zdecydowanie spokojniejszy i tak dużych ruchów jak to było na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy nie oczekujemy. Jeżeli jednak mówiąc o zmienności definiujemy ją jako gwałtowność zmian rynku np. w górę i w dół w krótkim okresie czasu, to takie sytuacje ze względu na ogrom ważnych informacji, które będą na niego napływać, są wysoce prawdopodobne.

Marcin Kiepas: Duża zmienność na głównych parach walutowych, to chyba jedyna rzecz, której można być pewnym w 2009 roku. Sytuacja na światowych rynkach wciąż będzie pozostawać dynamiczna, a forex będzie na to reagował. Dopiero rok 2010 może przynieść pewną stabilizację i uspokojenie sytuacji, co przełoży się na stabilne, przynajmniej kilkumiesięczne trendy na głównych parach.

Marek Wołos: W pierwszej połowie roku zmienność powinna być wysoka, potem będzie przygasała. Zwracam jednak uwagę, że dla inwestorów walutowych ważne są przede wszystkim wyraźne i silne trendy – to na nich można sporo zarobić. Duża zmienność może wprowadzać chaos w strategię inwestycyjną


Które pary walutowe lub inne instrumenty warte są w tej chwili uwagi?


Marcin Kiepas: Najbliższe miesiące na rynkach finansowych upłyną pod znakiem dużej zmienności, a to będzie preferowało nie określone instrumenty czy rynki, ale określony rodzaj spekulacji. Podejście ofensywne, bez zbytniego przywiązywania się do posiadanych pozycji, będzie dominować nad strategiami defensywnymi.

Marek Wołos
: Warto przyjrzeć się parom walutowym powiązanym z JPY. Niektóre z nich znajdują się na historycznych minimach. Podobnie zachowuje się brytyjski funt. Z punktu widzenia krajowych inwestorów warto zainteresować się polskim złotym. Ostatnio obserwujemy silne trendy na najważniejszych parach złotówkowych. Wysoki wskaźnik zmienności implikowanej na tych parach zachęca również do inwestycji w opcje walutowe

Tomasz Marek: To zależy o jakim horyzoncie inwestycyjnym mówimy. Jeśli o okresie najbliższego roku, to moim zdaniem ciekawe mogą być inwestycje na rynku ropy oraz inwestycje w indeksy giełdowe (za pośrednictwem kontraktów futures lub typu cash). W obydwu tych przypadkach oczekujemy wyraźnych korekt oglądanych w ostatnich miesiącach spadków, co powinno być opłacalne dla inwestorów utrzymujących długie pozycje na tych instrumentach. Jeśli chodzi o krótszy horyzont inwestycyjny, to wydaje się, iż w kolejnych tygodniach powinniśmy oglądać wyraźne osłabienie dolara amerykańskiego, co powinno przełożyć się na znaczące wzrosty pary EUR/USD i GBP/USD gdzie sygnały potwierdzające takie scenariusze zaczęły się już pojawiać.


Jak prognozują Państwo zachowanie naszej waluty w pierwszej połowie 2009 roku? Czy lada moment możemy liczyć na odbicie złotego?

Marek Wołos: Przypuszczamy, że w pierwszym i w drugim kwartale br. złoty będzie słaby. Dopiero w drugiej połowie roku aprecjacja złotego będzie bardziej widoczna. Przypuszczamy, że dopiero wówczas kurs EUR/PLN spadnie poniżej 4,0

Tomasz Marek: Nasze oczekiwania dotyczące złotego są ściśle powiązane z tym, czego spodziewamy się na rynkach kapitałowych oraz surowcowych. Oglądane w ostatnich miesiącach osłabienie złotego było między innymi skutkiem ucieczki kapitałów z tzw. rynków wschodzących, do których to zaliczany jest rynek polski. Naszym zdaniem nastawienie inwestorów do tego typu rynków może się zmienić jeśli na rynkach kapitałowych i surowcowych nastąpi uspokojenie nastrojów, co w konsekwencji doprowadzi do średnioterminowych odbić. W takim przypadku zostaną stworzone warunki do znaczącego umocnienia złotego, choć skala tego ruchu na poszczególnych parach może być różna. Wydaje się, iż w pierwszej połowie roku najbardziej tracić mogą pary USD/PLN oraz CHF/PLN, choć na razie sygnałów odwracania trendu tam nie ma.

Marcin Kiepas: Warunkiem koniecznym trwalszego wzmocnienia złotego jest poprawa klimatu inwestycyjnego na rynkach światowych, a więc większa akceptacja ryzyka przez inwestorów. I nie ma znaczenia, że obserwowana od ostatnich wakacji wyprzedaż złotego, nie w pełni ma uzasadnienie fundamentalne.

To, czy klimat inwestycyjny ociepli się już w najbliższych tygodniach, czy może dopiero za 3-4 miesiące, uzależnione jest od tego, kiedy rozpocznie się dyskontowanie odbicia gospodarczego na świecie, które powinno mieć miejsce w II połowie 2009 roku (nie rozstrzygając o jego charakterze).

Gdy to już nastąpi, to z uwagi na relatywnie silne podstawy fundamentalne polskiej gospodarki (wg prognoz KE w 2009 roku szybciej od Polski będzie rozwijać się tylko Słowacja), złoty powinien równie zdecydowanie się wzmacniać, jak wcześniej się osłabiał. Oczywiście, nawet przyjmując najbardziej optymistyczny dla polskiej waluty scenariusz, powrót do poziomów z wakacji 2008 roku nie nastąpi wcześniej niż pod koniec 2010 roku.


Jarosław Wisłocki
Inwestycje.pl
 







sygnaly forex
11.01.2014 20:10 sobota ~Michi74
najelepsze sygnaly forex na rynku .kilkarazy wiecej niz na lokacie. http://capitalfx.pl/
Czy ktoś miał doczynienia z podobnymi rozwiązaniami?
14.09.2009 15:35 poniedziałek ~annaNes
Gram na zagranicznych platformach Forex i zastanawiam się na rozsądnym rozwiązaniem problemów związanych opodatkowaniem zysków z Forexu. Po pierwsze, mam bardzo duży problem z ustaleniem, ile dokładnie mam tego podatku zapłacić (od każdej transakcji? od wyniku rocznego?). Po drugie, szkoda tych 19 procent,,, Przeczytałem ostatnio coś takiego na temat możliwości ominięcia podatku od zysków kapitałowych z Forexu: http://www.raje-podatkowe.pl/optymalizacja-podatkowa.html Podobno rozwiązanie polega na założeniu spółki zagranicznej i otwarciu rachunku Forex na spółkę. W rozmowie zapewniali mnie, że wszystko pilotują, aż do założenia rachunku (do brokera trzeba wysłać różne apostile i dokumenty firmowe). Czy ktoś miał doczynienia z podobnymi rozwiązaniami?
CO WY DZIECI WIECIE ? NIC, TUTAJ MAM DLA WAS FILM UCZCIE SIE !!!
01.05.2009 23:37 piątek ~www@prisonplanet.com
http://www.youtube.com/watch?v=PZ4BCIJOg1I&feature=related
Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: