Reklama
Najnowsze
IAR: Francja- Sarkozy-Merkel-samolot
IAR: Białoruś- Putin- białoruska gospodarka
IAR: Rostowski Grecja pomoc niepotrzebna
IAR: USA-Honda
IAR: Abonament - TK - zdanie odrębne
Spadający ZEW nie musi oznaczać rychłego pogorszenia koniunktury giełdowej
WIG najwyżej od sierpnia 2008 r.
Czekając na komunikat Fed po posiedzeniu w sprawie stóp procentowych
Najpopularniejsze
Saxo Bank: Jakie rynki będą atrakcyjne przy inwestycjach w akcje?
Gdzie najwięcej zarobisz na lokacie?
Ranking kredytów hipotecznych
Indeks Dostępności Kredytowej spadł o ponad 4 punkty
Mimo rocznej hossy fundusze wciąż są na minusie
Raport z rynku nieruchomości (luty 2010)
Ranking kredytów walutowych
Kawalerka dla Kowalczyk i 2-pokojowe dla Małysza
Szukaj
Artykuł
Banki nie chcą bilonu – trzeba nadpłacić ratę we frankach
01.07.2009 11:34 środaOd dziś banki mają obowiązek przyjmować spłatę rat kredytowych bezpośrednio w walucie. Co będzie jednak z „końcówką” raty, którą trzeba opłacić bilonem? Bilon trudno kupić, a banki nie chcą go przyjmować, bądź pobierają bardzo wysokie prowizje. Rozwiązaniem jest nadpłata raty – wynika z analizy Expandera
Większość banków deklaruje, że będzie przyjmować w kasie (bez prowizji) wpłaty w walucie na poczet raty kredytowej. Tylko w takim przypadku korzystanie z Rekomendacji SII będzie miało sens (przelewy walutowe są drogie, a opłaty z nimi związane mogą z nawiązką pokryć korzyści z tytułu zakupu franka po niższym kursie). Problem jednak w tym, że raty kredytowe mają „końcówki”, tzn. aby je opłacić w całości potrzebne są zarówno banknoty, jak i bilon.
Tymczasem banki, albo w ogóle bilonu nie przyjmują, albo od jego wpłaty pobierają bardzo wysokie prowizje rzędu 50-60%.
Przykładowa rata kredytu we frankach zaciągniętego przed rokiem na sumę 300 tys. zł (30 lat, 1,4% marży) wynosi dziś 507,1 CHF. 500 franków można opłacić np. dwoma banknotami po 200 CHF i jednym po 100 CHF. 7 franków i 10 centymów trzeba jednak opłacić bilonem (np. monety po 2 i 5 franków oraz 10 centymów).
Tylko cztery banki – BZ WBK, Fortis, DnBNord oraz Kredyt Bank – deklarują, że będą przyjmować bilon od spłacających kredyty i nie pobiorą od tego prowizji. PKO BP też przyjmie bilon, ale obciąży wpłatę 50-proc. prowizją. Z kolei Raiffeisen Bank przyjmie bilon tylko w przypadku wpłaty w euro (dla franków nie ma takiej możliwości). Prowizja wynosi 60%. Banki, które nie przyjmą bilonu to m.in. BOŚ, Multibank, ING Bank Śląski, Alior, Nordea, Citibank Handlowy, Millennium i Dominet. Kredytobiorca musi się w takim wypadku liczyć z tym, że bank zaproponuje wpłatę zaokrągloną w górę do najmniejszego banknotu i zdeponowanie nadwyżki na rachunku, na poczet kolejnej raty. W naszym przypadku rata wyniesie więc 510 franków. Takie rozwiązanie będą stosować np. ING, Alior i Millennium. W Citibanku Handlowym kredytobiorca będzie miał największy na rynku wybór: będzie mógł nadpłacić walutę i zdeponować nadwyżkę na rachunku, będzie mógł dostać resztę w złotych, bądź zapłacić niższą kwotę a końcówkę, wyrażoną w bilonie, kupić w banku (robiąc przelew między kontem PLN a CHF).
.gif)
Katarzyna Siwek, analityk Expandera
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Hipoteki: IV kwartał rozczarował2010-03-16 11:20:39Coraz mniej samochodów na kredyt2010-03-15 12:20:56Kredyty mieszkaniowe: Najszybciej i najwięcej pożyczy Pekao SA2010-03-15 12:12:58Rodzina na Swoim: Ostatni taki kwartał2010-03-12 16:22:23Ranking kredytów mieszkaniowych (luty 2010)2010-03-12 13:31:38 |
Stopy w USA bez zmian2010-03-16 20:17:24Złoty zyskuje do dolara i euro2010-03-16 17:51:23Spadający ZEW nie musi oznaczać rychłego pogorszenia koniunktury giełdowej2010-03-16 17:39:36Popołudniowy komentarz walutowy2010-03-16 17:35:08WIG najwyżej od sierpnia 2008 r.2010-03-16 17:25:20 |





