Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
W Europie problemy, a w USA lepsze dane makroekonomiczne
Potężne odbicie złotego
Próba podreperowania mocno nadszarpniętych nastrojów
Waluty świata - raport popołudniowy
Rynek złotego - komentarz popołudniowy
Czy dolar powstrzyma spadki Euro i na rynku towarów?
Rozmowy ostatniej szansy w Grecji zakończyły się brakiem porozumienia
Interwencja BGK pomaga... podobnie jak odbicie EUR/USD
Najpopularniejsze
Potężne odbicie złotego
Rynek złotego - komentarz popołudniowy
Waluty świata - raport popołudniowy
W Europie problemy, a w USA lepsze dane makroekonomiczne
Próba podreperowania mocno nadszarpniętych nastrojów
Szukaj
Artykuł
Wróciły poziomy sprzed "tąpnięcia"
03.02.2012 16:17 piątek
Tygodniowy komentarz do rynku złotego
W mijającym tygodniu korekta na rynku złotego miała miejsce tak naprawdę jedynie w poniedziałek. Dobre dane z Europy i USA oraz wyciszenie problemów na peryferiach strefy euro sprawiły, iż nastroje pozostały dobre, a polska waluta znów umocniła się. Korekta zarówno na Wall Street, jak i na rynku złotego jest jednak bardziej niż zasłużona. Na początku lutego kurs EURPLN wrócił do poziomu z sierpnia 2011, czyli sprzed gwałtownego osłabienia jesienią ubiegłego roku.
Tak duży ruch na rynku złotego należy tłumaczyć sekwencją zdarzeń w pierwszych tygodniach nowego roku. Wielu inwestorów spodziewających się osłabienia polskiej waluty z poziomu 4,50 za euro zostało zaskoczonych brakiem panicznej reakcji na obniżkę ratingów w strefie przez agencję S&P, w wyniku czego zamykali oni pozycje (krótkie w złotym), prowadząc do sinej korekty.
Następnie przyszły dobre dane makro, o których pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu
. Chodzi przede wszystkim o wskaźniki PMI dla strefy euro, które sugerują, iż spowolnienie jest tam płytsze, a ożywienie może przyjść szybciej niż oczekiwano. Naturalnie w skali całej strefy miałoby to zbawienny wpływ na finanse publiczne, które były dla wielu inwestorów głównym czynnikiem ryzyka.
Dobre dane napłynęły na rynki również w tym tygodniu. Wskaźniki PMI pokazały wyraźną poprawę koniunktury w brytyjskiej gospodarce, co potwierdza ożywienie na Starym Kontynencie. Poprawę podobnej skali odnotowaliśmy w polskim przemyśle, a jako że to jest ogólnoeuropejska tendencja, można ją uznać za trwałą. Pozytywnie zaskoczyły też dane z amerykańskiego rynku pracy. Wobec bardzo ekspansywnej polityki Fed inwestorzy wierzą, iż ożywieniu gospodarczemu nie towarzyszy ryzyko podwyżek stóp, a to sprzyja podejmowaniu ryzyka. Wszystkie te czynniki wspierały złotego w minionym tygodniu, mają one też znaczenie w dłuższej perspektywie. Należy jednak mieć na uwadze fakt, iż na moment obecny oczekiwania są już bardzo mocno wywindowane (szczególnie w USA), a temat kryzysu w Europie w dużej mierze został wyciszony a nie rozwiązany. Jakkolwiek widzimy w tym roku szansę na spadek notowań EURPLN poniżej 4,00, dalsze umocnienie polskiej waluty w krótkim horyzoncie będzie trudne do uzasadnienia.
W przyszłym tygodniu czeka nas seria posiedzeń banków centralnych – od Australii po Wielką Brytanię. Dla złotego potencjalnie największe znaczenie może mieć nie tyle posiedzenie RPP (gdzie Rada po ostatnim umocnieniu polskiej waluty może złagodzić retorykę), a posiedzenie EBC. Gdyby EBC obniżył stopy procentowe (choć nastąpi to raczej w marcu), euro mogłoby stracić wobec dolara, choć negatywny wpływ na złotego zapewne zostałby zamortyzowany pozytywnym odbiorem takiej decyzji przez rynki akcji. Większy wpływ na notowania złotego miałby powrót tematu Grecji (mówi się, iż drugi pakiet pomocy będzie musiał być powiększony o 15 mld EUR) i Portugalii. Na ten moment to chyba najpoważniejszy kandydat do wywołania korekty na giełdach i złotym. W piątek tuż po godzinie 16.00 kurs EURPLN wynosił 4,1715 (spadek o 5 groszy w skali tygodnia), kurs USDPLN 3,1865 (spadek o nieco ponad grosz), CHFPLN 3,4565 (spadek o 4,5 grosza), zaś GBPPLN 5,0240 (spadek o niecały grosz).
dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski
es
W mijającym tygodniu korekta na rynku złotego miała miejsce tak naprawdę jedynie w poniedziałek. Dobre dane z Europy i USA oraz wyciszenie problemów na peryferiach strefy euro sprawiły, iż nastroje pozostały dobre, a polska waluta znów umocniła się. Korekta zarówno na Wall Street, jak i na rynku złotego jest jednak bardziej niż zasłużona. Na początku lutego kurs EURPLN wrócił do poziomu z sierpnia 2011, czyli sprzed gwałtownego osłabienia jesienią ubiegłego roku.
Tak duży ruch na rynku złotego należy tłumaczyć sekwencją zdarzeń w pierwszych tygodniach nowego roku. Wielu inwestorów spodziewających się osłabienia polskiej waluty z poziomu 4,50 za euro zostało zaskoczonych brakiem panicznej reakcji na obniżkę ratingów w strefie przez agencję S&P, w wyniku czego zamykali oni pozycje (krótkie w złotym), prowadząc do sinej korekty.
Następnie przyszły dobre dane makro, o których pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu
Dobre dane napłynęły na rynki również w tym tygodniu. Wskaźniki PMI pokazały wyraźną poprawę koniunktury w brytyjskiej gospodarce, co potwierdza ożywienie na Starym Kontynencie. Poprawę podobnej skali odnotowaliśmy w polskim przemyśle, a jako że to jest ogólnoeuropejska tendencja, można ją uznać za trwałą. Pozytywnie zaskoczyły też dane z amerykańskiego rynku pracy. Wobec bardzo ekspansywnej polityki Fed inwestorzy wierzą, iż ożywieniu gospodarczemu nie towarzyszy ryzyko podwyżek stóp, a to sprzyja podejmowaniu ryzyka. Wszystkie te czynniki wspierały złotego w minionym tygodniu, mają one też znaczenie w dłuższej perspektywie. Należy jednak mieć na uwadze fakt, iż na moment obecny oczekiwania są już bardzo mocno wywindowane (szczególnie w USA), a temat kryzysu w Europie w dużej mierze został wyciszony a nie rozwiązany. Jakkolwiek widzimy w tym roku szansę na spadek notowań EURPLN poniżej 4,00, dalsze umocnienie polskiej waluty w krótkim horyzoncie będzie trudne do uzasadnienia.
W przyszłym tygodniu czeka nas seria posiedzeń banków centralnych – od Australii po Wielką Brytanię. Dla złotego potencjalnie największe znaczenie może mieć nie tyle posiedzenie RPP (gdzie Rada po ostatnim umocnieniu polskiej waluty może złagodzić retorykę), a posiedzenie EBC. Gdyby EBC obniżył stopy procentowe (choć nastąpi to raczej w marcu), euro mogłoby stracić wobec dolara, choć negatywny wpływ na złotego zapewne zostałby zamortyzowany pozytywnym odbiorem takiej decyzji przez rynki akcji. Większy wpływ na notowania złotego miałby powrót tematu Grecji (mówi się, iż drugi pakiet pomocy będzie musiał być powiększony o 15 mld EUR) i Portugalii. Na ten moment to chyba najpoważniejszy kandydat do wywołania korekty na giełdach i złotym. W piątek tuż po godzinie 16.00 kurs EURPLN wynosił 4,1715 (spadek o 5 groszy w skali tygodnia), kurs USDPLN 3,1865 (spadek o nieco ponad grosz), CHFPLN 3,4565 (spadek o 4,5 grosza), zaś GBPPLN 5,0240 (spadek o niecały grosz).
dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski
es
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Polityka nie sprzyja złotemu - komentarz tygodniowy2012-05-14 12:12:26Waluty świata - Raport Tygodniowy2012-05-14 10:41:11Grecy nie potrafią się dogadać, a złoty traci na wartości2012-05-11 19:30:19 |
Popyt w grze2012-05-16 18:35:32W Europie problemy, a w USA lepsze dane makroekonomiczne2012-05-16 17:47:14Zmiana nastrojów, WIG20 uratowany2012-05-16 17:35:26Potężne odbicie złotego2012-05-16 17:07:52Amerykańska produkcja przyspiesza2012-05-16 17:02:11 |




