Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl Sfera-Finansow.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 07:54:12 -6h
Tokio (Japonia) 21:54:12 +8h
Sydney (Australia) 22:54:12 +9h
Londyn (Anglia) 12:54:12 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

48

Będzie drugie referendum?

11.01.2017 15:54 środa
Ciekawy artykuł pojawił się w dzisiejszym wydaniu dziennika The Guardian, który powołując się na źródła (też w samym rządzie) próbuje dać do zrozumienia, że sędziowie z Supreme Court (odpowiednik naszego Trybunału Konstytucyjnego) mogą podtrzymać wcześniejszy wyrok High Court wskazujący, że to parlament, a nie rząd może być upoważniony do formalnego uruchomienia procedury Brexitu.

Oczywiście na tego typu rewelacje należy wziąć swoją poprawkę, że sędziowie są niezależni w swoich decyzjach, więc dziennikarski materiał prezentuje w zasadzie „odczucia” członków rządu. Zdają się wskazywać one jednak na obawy na ile parlament zgodzi się na proces negocjacyjny zaprezentowany przez rząd, a na ile cała ta kwestia nie stanie się tematem długich politycznych przepychanek.

Pojawia się nawet sugestia, że Liberalni Demokraci mogliby dążyć do tego, aby przedmiot pakietu negocjacyjnego miał być tematem drugiego referendum, do którego dopuszczeni zostaliby teraz ci, którzy w czerwcu ub.r nie byli jeszcze pełnoletni
. Można sobie, zatem wyobrazić, że tematem politycznych przepychanek stanie się za chwilę tzw. NO-BREXIT. Zwłaszcza, że szkoccy politycy, którzy stanowczo sprzeciwiają się procesowi opuszczenia UE, liczą też na to, że w tych działaniach wesprą ich też koledzy z Północnej Irlandii (oba te obszary w referendum wyraźnie wsparły pozostanie w strukturach unijnych). Innymi słowy, robi się ciekawie. 

Decyzja Supreme Court spodziewana jest w ciągu najbliższych 2 tygodni.
 
W ostatnich wpisach zwracaliśmy uwagę, że przerzucenie tematu Brexitu na parlament, może w krótkim okresie być pozytywne dla funta. W dłuższym – nie do końca, gdyż im dłuższe przepychanki, tym większa niepewność dla biznesu. Chyba, że pomysł drugiego referendum zacznie bardziej ewoluować (teoretycznie w polityce wszystko jest możliwe, ale nadal taka opcja wydaje się być mniej prawdopodobna).
 
Dzisiaj GBP/USD wciąż broni rejonu wskazywanego już kilka razy wsparcia przy 1,2088-1,2132. Na tle zyskującego dzisiaj dolara w głównych ustawieniach (przed konferencją Trumpa o godz. 17:00) ta para nie prezentuje się aż tak źle. Jeżeli tak jak pisaliśmy rano, rynki rozczarują się po godz. 17:00 i dolar zacznie tracić, to na GBP/USD mamy szanse na ponowne wyrysowanie podobnego do wczorajszego doji sugerującego zbliżające się odbicie. Musiałoby ono zostać jeszcze potwierdzone przez złamanie oporu przy 1,22. Wtedy mielibyśmy szanse na rozrysowanie ruchu z minimum do rejonu szczytu z początku stycznia przy 1,2431 w ciągu kolejnych dni.
 
Wykres dzienny GBP/USD
 
Marek Rogalski
Główny analityk walutowy
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.







Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

S&P decyduje

2017-10-20 12:34:13

Reforma podatkowa bliżej, to dolar wyżej

2017-10-20 11:24:29

Dolar z nieoczekiwanym wsparciem

2017-10-20 09:44:45

Polityka i rating w centrum uwagi

2017-10-20 09:42:20

Piątek dwudziestego

2017-10-20 08:13:11