Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 13:15:18 -6h
Tokio (Japonia) 03:15:18 +8h
Sydney (Australia) 04:15:18 +9h
Londyn (Anglia) 18:15:18 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

Po środku niczego

09.11.2017 10:30 czwartek
Rynki finansowe pozostają frustrująco niezdecydowane, kiedy brakuje punktu zaczepienia. Brak danych, brak komentarzy, brak postępów w kluczowych kwestiach. Przetasowania w pozycjach generują chaotyczne ruchy, po których po kilku godzinach nie ma już śladu. Dziś nad ranem indeks tokijskiej giełdy miał podróż z nieba przez piekło do czyśćca, ustawiając dla handlu w Europie klimat ponury, jak pogoda za oknem.
 
Na rynku brak przekonania do utrzymywania fundamentalnych pozycji, kiedy panuje posucha w impulsach podtrzymujących dotychczasowe trendy. W takich warunkach nie dziwi szarpany handel pod ciężarem redukcji pozycji i realizacji zysków. Ostatnią ofiarą stała się tokijska giełda, gdzie główny indeks poprawił szczyty niewidziane od 1992 r
. zyskując 2 proc, by nagłe złamać się przejść w spadki o 1,7 proc. Do końca sesji sytuacja uspokoiła się (-0,2 proc. na zamknięciu), ale atmosfera zakłopotania pozostała i rzutuje na inne klasy aktywów. JPY jest mocniejszy, a za nim CHF, EUR i złoto. Start handlu na giełdach w Europie jest czerwony, choć w każdym przypadku pozostajemy w warunkach przyduszonej zmienności.
 
W USA czwartek ma przynieść prezentację senackiego projektu ustawy podatkowej. Jest to drugi projekt obok przygotowanego w Izbie Reprezentantów, komplikując starania Republikanów szybkiego zatwierdzenia obniżek podatków, co powoli zaczyna zwiększać sceptycyzm inwestorów. Choć wejście w życie ustawy wydaje się przesądzone, to w krótkim okresie rynek jest bardziej skupiony na tym, czy poszczególne elementy projektu (głównie obniżka podatku od przedsiębiorstw) nie zostaną rozwodnione lub dojdzie do opóźnienia implementacji cięć. 

To byłoby ciosem w dolara w krótkim terminie i obecnie pozostaje powodem, dla którego nie widać kontynuacji umocnienia. W szerszym ujęciu nie można jednak zapominać o pozytywnym zapleczu makro i osłabieniu jastrzębich aspiracji innych banków centralnych, na tle których pozytywnie wyróżnia się Fed, a za nim dolar.
 
Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami utrzymała główną stopę procentową bez zmian. W nowej projekcji makroekonomicznej podwyższono prognozy wzrostu PKB dla 2017 i 2018 r., ale 3,3 proc. dla 2019 r. pozostało bez zmian. Ścieżka CPI także została podniesiona do 2,5 proc. w 2018 r. i 2,7 proc. 2019 r. Widać zatem, że inflacja nie ucieka od celu inflacyjnego 2,5 proc., co pozwoliło Radzie podtrzymać neutralne nastawienie. 

Prezes NBP Adam Glapiński jasno stwierdził, że zmiany w prognozach nie skłaniają go do zmiany zdania, że stopy procentowe powinny pozostać utrzymane na obecnym poziomie do końca 2018 r. Nowością byłą uchwała o obniżeniu stopy rezerwy obowiązkowej od środków pozyskanych co najmniej na 2 lata do 0 proc. z wcześniejszych 3,5 proc. Dla oceny strategii polityki monetarnej obniżka stopy rezerw jest neutralna, choć zachęcanie banków do budowy bazy długoterminowych depozytów implikuje rozrost akcji kredytowej, a zatem bliżej mu do ekspansji monetarnej. Ogólnie wydźwięk decyzji RPP jest gołębi i rozczarowujący dla tych, którzy liczyli na sugestie wcześniejszych podwyżek. Naszym zdaniem osłabia to wsparcie dla złotego ze strony polityki pieniężnej i zamyka drogę do umocnienia w stronę 4,20 za euro. Pozostajemy w przedziale 4,23-4,25, z którego oczekujemy wyjścia górą, ale dopiero kiedy powróci rajd USD z nasileniem presji na aktywa rynków wschodzących.
 
Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
 








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: