Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl
  

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 22:17:28 -6h
Tokio (Japonia) 12:17:28 +8h
Sydney (Australia) 13:17:28 +9h
Londyn (Anglia) 03:17:28 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

149

Włosi destabilizują euro, a złoty zyskuje

10.06.2019 15:13 poniedziałek
Ostatnie działania Włochów pokazują, że kraj ten nie boi się odważnych ruchów. Nie tylko ignorują procedurę nadmiernego deficytu, ale również planują równoległą emisję pieniądza udającego obligacje. W tle tych działań euro jest pod silną presją, co pozwoliło złotemu wyraźnie umocnić się względem europejskiej waluty.
 
Włosi destabilizują euro
 
Koniec wspólnej waluty, to temat, o którym media informują dosyć regularnie. Wielu znanych ekonomistów przepowiadało koniec tego projektu, a jednak wciąż trwa. Obecnie za realizację tej groźby wzięli się Włosi i wygląda na to, że robią to na poważnie. Po tym jak zostali objęci procedurą nadmiernego deficytu, zapowiedzieli wydanie obligacji o niskich nominałach
. Pod tym określeniem, tak naprawdę, kryje się ekwiwalent pieniądza. 


Będą to bowiem obligacje o tych samych nominałach, co banknoty euro. W rezultacie, gdyby doszło do realizacji projektu, w obiegu równolegle będą wydawane oficjalne euro i wydawane przez państwo bony. Jaki jest cel tego przedsięwzięcia? Rządząca formacja zapowiada istotne obniżki podatków. Nie ma ich z czego sfinansować, jednak zawsze może sprzedać obywatelom obligacje. W rezultacie problem zostanie odsunięty w czasie, a jednocześnie może uda się obniżyć koszty zadłużenia. Obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że może to być również krok przejściowy do opuszczenia unii walutowej. W takim scenariuszu wartość tych obligacji przestałaby być stała względem euro i zaczęła być kształtowana rynkowo. Patrząc na stan włoskiej gospodarki, można to ostatnie stwierdzenie uprościć do “spadek”.

Zobacz także: Im gorzej tym lepiej
 
Dane z amerykańskiego rynku pracy
 
O ile bezrobocie w USA, wynoszące zgodnie z oczekiwaniami 3,6%, nikogo nie martwi, o tyle zmiany zatrudnienia powinny. Analitycy spodziewali się stworzenia niemal 200 tysięcy miejsc pracy, a nie utworzono nawet połowy. Na reakcję rynków nie trzeba było długo czekać. Inwestorzy sprzedawali dolara. W rezultacie dzień zaczynający się ceną dolara na poziomie 3,79 zł i wzrostami kończył się w okolicach 3,76 zł.
 
Mocny złoty
 
Po ostatnich umocnieniach para EURPLN dotarła w okolice 4,26 zł i jest to najniższy poziom od końca stycznia tego roku. Jeżeli nasza rodzima waluta go przebije, to kurs euro będzie najtańszy od poprzednich wakacji. Siła polskiej waluty jest wynikiem wciąż dobrych danych gospodarczych i nie wydanych jeszcze resztek obecnego wzrostu, podczas gdy zachód pokazuje już recesyjne odczyty. Nie wszystkie waluty są jednak tak tanie. 3,80 zł na franku to dużo względem 3,67 sprzed roku. Przekroczenie 4,80 zł na funcie, to najniższe poziomy od początku stycznia. Dolar z 3,77 zł jest z kolei najtańszy od trzech miesięcy.
 
Dzisiaj dzień wolny w Niemczech, Szwajcarii, Na Węgrzech i w Norwegii z okazji Zielonych Świątek, a w Australii z okazji Urodzin Królowej. W kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski - główny analityk w Internetowykantor.pl
 

Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:

 
Piłka nożna to nie jest sport, to religia   Makroekonomia Okiem ANALITYKA #38, Wojciech Bartosik (25.01.2019)
 

 













Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: