Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl
  

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 12:00:28 -6h
Tokio (Japonia) 02:00:28 +8h
Sydney (Australia) 03:00:28 +9h
Londyn (Anglia) 17:00:28 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

117

Krajobraz po burzy

16.08.2019 08:29 piątek

    Środowa sesja zakończyła się w sposób dramatyczny. Zamknięcia giełd europejskich dwu-, trzyprocentowymi spadkami (DAX stracił 2,2%), pogłębienie dramatu na WIG20, co sprawiło, że skala przeceny sięgnęła 2,9%, wreszcie przypieczętowanie paniki najgorszym tegorocznym zachowaniem S&P500. Główny indeks NYSE wyrównał wynik z GPW, NASDAQ stracił 3,0%.

    Sygnał do lekkiego uspokojenia nastrojów dała w czwartek Azja, m.in. niską zmienność na akcjach w Szanghaju i Hong Kongu. Nie wystarczyło to niestety nawet na symboliczne odbicie na naszym kontynencie, mimo że nieobecność Włoch, również zamkniętych z powodu święta, powinna oddziaływać na nie pozytywnie. Aktywność inwestorów rzeczywiście była obniżona, ale DAX i tak stracił 0,7%, CAC40 0,3%, a najsłabsze brytyjskie FTSE 100 1,1%.

    Dzień był za to fascynujący na rynku walutowym, gdzie bardzo silna przecena euro (spadek kursu EURUSD poniżej 1,11) miała miejsce przy jednoczesnej wyraźnej aprecjacji funta (co tłumaczy zachowanie giełdy londyńskiej)

. Kurs EURGBP wraca do okolic 0,915, czyli poziomów z początku sierpnia, gdy rozpoczęła się kolejna fala obaw o „twardy Brexit”. Pretekstem stały się dobre dane o sprzedaży detalicznej, wsparciem może być także aktywność J.Corbyna, który podejmuje kolejne inicjatywy w celu obalenia rządu B.Johnsona, nowych wyborów i drugiego referendum, ale na razie nie może się pochwalić wieloma sukcesami w jednoczeniu opozycji.

    Sesja amerykańska zaczynała się za oceanem lekko powyżej zera. Powodem do optymizmu były na pewno solidne dane makro. Bazowa sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 1,0% m/m, 0,6pp powyżej konsensusu. Niespodzianka o tej skali zdarza się w USA bardzo rzadko i nie podważa jej wartości nawet lekka ujemna rewizja danych za czerwiec. Świetnie wypadł także indeks aktywności w przemyśle filadelfijskiego Fedu, który osłabił się tylko z 21,8 pkt. do 16,8 pkt, podczas gdy spodziewano się rezultatów w okolicach 10 pkt.

    Z drugiej strony, wyrażany przeze mnie w środowym komentarzu posesyjnym sceptycyzm w sprawie prawdziwości plotek o tym, że Chiny miałyby wznowić zakupy amerykańskich surowców rolnych (jako gest dobrej woli po informacjach o opóźnieniu części ceł), okazał się uprawniony. Już w czwartek przedstawiono oficjalne stanowisko, że na 1 września planowane są dodatkowe działania odwetowe, które zostaną podjęte niezależnie od tego, czy równolegle będą prowadzone rozmowy. Wywołało to spadki kontraktów futures, ale ostatecznie zostały one zniwelowane przez dobre dane, a S&P500 zamknęło się 0,3% wyżej niż w środę (minimalnie pod kreską znalazł się NASDAQ).

    Giełda w Hong Kongu zyskuje w momencie pisania komentarza 1,1%, a Shanghai Composite 0,7%. Zamknięcie na Nikkei prawdopodobnie będzie tylko minimalnie wyższe niż dzień wcześniej. Z dużą dozą prawdopodobieństwa akcje europejskie będą próbowały dziś z nawiązką zniwelować wczorajsze straty, a w USA możemy odnotować drugie z rzędu zamknięcie na plusie. Zgodnie z przedstawianą przez nas wcześniej retoryką, wobec załamania rentowności na świecie trudno na razie mówić o jakiejś poważniejszej poprawie. Amerykańskie 10-latki testowały wczoraj poziom 1,5%, niemieckie bundy kwotowane są już poniżej -0,7%. Spodziewane przez nas przekroczenie zera przez 10-latki hiszpańskie może mieć miejsce do końca przyszłego tygodnia. Rynek obligacji dyskontuje całkowite załamanie koniunktury na świecie, a ceny akcji w USA wciąż znajdują się powyżej 5-letniej średniej (używając forward P/E), co daje im duże pole do spadków.

Kamil Cisowski
Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion

 











Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: