Działalność nierejestrowana pozwala zarabiać bez wpisu do CEIDG, bez składek ZUS i bez numeru NIP, dopóki miesięczny przychód mieści się w limicie. Limit nie jest kwotą stałą, tylko procentem minimalnego wynagrodzenia, więc zmienia się razem z nim. To pierwsza rzecz, którą trzeba zrozumieć, bo od niej zależy cała reszta.
Limit liczy się od przychodu, nie od zysku
Do limitu wliczasz wszystko, co wpłynęło, bez odejmowania kosztów. Jeśli kupiłeś materiały za dwieście złotych i sprzedałeś wyrób za sześćset, do limitu liczy się sześćset.
Przekroczenie limitu w danym miesiącu oznacza, że od tego dnia prowadzisz działalność gospodarczą i masz określony czas na złożenie wniosku o wpis do CEIDG. To nie jest kara, tylko automatyczna zmiana statusu, ale trzeba ją zauważyć w momencie, w którym następuje.
Aktualną wysokość limitu sprawdź w serwisie biznes.gov.pl, bo podawanie konkretnej kwoty w artykule dezaktualizuje się przy każdej zmianie płacy minimalnej, a ta bywa zmieniana nawet dwa razy w roku.
Kto może z tego korzystać
Osoba fizyczna, która w ciągu ostatnich sześćdziesięciu miesięcy nie prowadziła działalności gospodarczej. Jeśli miałeś firmę i ją zamknąłeś, musi minąć ten okres.
Działalność nierejestrowana nie obejmuje przy tym wszystkiego. Wykluczone są rodzaje działalności wymagające koncesji, licencji albo zezwolenia, a także działalność w ramach spółki cywilnej. Zanim zaczniesz, sprawdź, czy Twoja branża nie należy do reglamentowanych.
Jak to rozliczyć
Przychody z działalności nierejestrowanej wykazujesz w rocznym zeznaniu PIT-36, w części przeznaczonej na inne źródła. Nie płacisz zaliczek w trakcie roku, rozliczasz się raz, po zakończeniu roku podatkowego.
Możesz odjąć koszty uzyskania przychodu, o ile masz na nie dokumenty. Warto więc zbierać faktury za materiały i narzędzia od pierwszego dnia, nawet jeśli na starcie wydaje się to zbędne.
Ewidencja, której nie da się pominąć
Obowiązkowa jest uproszczona ewidencja sprzedaży, prowadzona za każdy dzień. Nie ma urzędowego wzoru, wystarczy zestawienie z datą, kwotą i numerem porządkowym.
Ta ewidencja pełni podwójną rolę. Poza obowiązkiem, jest jedynym dowodem, że nie przekroczyłeś limitu, więc przy pytaniu z urzędu to ona rozstrzyga sprawę na Twoją korzyść albo nie.
Rachunek dla klienta i VAT
Na żądanie kupującego musisz wystawić rachunek albo fakturę uproszczoną. Nie potrzebujesz do tego NIP-u, wystarczy imię, nazwisko i adres.
Co do VAT, korzystasz ze zwolnienia podmiotowego ze względu na niską wartość sprzedaży, ale ono również ma swój odrębny limit roczny, wyższy niż limit działalności nierejestrowanej. Uwaga na wyjątki: niektóre rodzaje sprzedaży są wyłączone ze zwolnienia niezależnie od obrotu, na przykład część usług doradczych i sprzedaż wybranych towarów. Jeśli działasz w takiej branży, VAT dotyczy Cię od pierwszej złotówki.
Czego ludzie najczęściej nie przewidują
Przy sprzedaży przez internet obowiązują dodatkowe wymogi wobec konsumentów, między innymi prawo odstąpienia od umowy. Brak rejestracji nie zwalnia z tych obowiązków.
Drugą rzeczą są platformy sprzedażowe, które raportują dane sprzedających do administracji skarbowej po przekroczeniu określonej liczby transakcji albo wartości w roku. To oznacza, że sprzedaż widoczna jest niezależnie od tego, czy sam ją zgłosisz.
Trzecią jest moment przekroczenia limitu. Warto pilnować go w połowie miesiąca, a nie na koniec, bo pojedyncze większe zlecenie potrafi przesunąć Cię ponad próg w jeden dzień.

